Bartłomiej Misiewicz będzie musiał pożegnać się ze służbową limuzyną. Czy straci również medal od Macierewicza?
Bartłomiej Misiewicz będzie musiał pożegnać się ze służbową limuzyną. Czy straci również medal od Macierewicza? fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Sąd partyjny PiS po głębokim namyśle doszedł do wniosku, że były rzecznik MON i pracownik spółek Skarbu Państwa Bartłomiej Misiewicz nie ma kwalifikacji potrzebnych do tego, by pełnić funkcje publiczne. Protegowany Antoniego Macierewicza odszedł z partii i przynajmniej na jakiś czas musi się pożegnać z synekurami. Tymczasem Polacy pytają, co z medalem, którym "za zasługi dla obronności" odznaczył go szef MON.

REKLAMA

Dziś Bartłomiej Misiewicz zrezygnował z przynależności do PiS. Komisja partyjna, złożona z posłów Joachima Brudzińskiego, Mariusza Kamińskiego i Marka Suskiego rezygnację przyjęła i napisała w oświadczeniu, że Misiewicz nie ma kwalifikacji, by pełnić funkcje w administracji publicznej. Jeszcze wczoraj, na krótko przed wejściem w skład komisji Joachim Brudziński twierdził jednak, że Misiewicz jest zdolny i ambitny. Wszystko zmieniło się po tym, jak prezes Kaczyński ostro zareagował na kolejne doniesienia medialne o oszałamiającej karierze, którą u boku Antoniego Macierewicza robił były pomocnik farmaceuty.

Tymczasem nie milkną komentarze po decyzji sądu partyjnego. Liderka Inicjatywy Polska Barbara Nowacka zwraca uwagę na to, że przecież Misiewicz nie mianował się sam na te wszystkie państwowe stanowiska. "A przewidywane są kary dla tych, którzy niegospodarnie zatrudniali niekompetentnych?" - napisała na Twitterze, robiąc aluzję pod adresem ministra Macierewicza i tych, którzy podpisywali z Misiewiczem umowy w spółkach Skarbu Państwa.

Z kolei inni, jak na przykład Krzysztof Izdebski z Fundacji ePaństwo, pytają, co z medalem "Za zasługi dla obronności kraju", który Bartłomiej Misiewicz otrzymał kilka miesięcy temu z rąk szefa MON.

Jeden z użytkowników Twittera zamieścił fragment ustawy, która precyzuje, z jakich powodów można pozbawić kogoś odznaczenia państwowego. Powód pierwszy to wprowadzenie organów państwowych w błąd, powód drugi to dopuszczenie się przez odznaczonego czynu, który wskutek którego stał się niegodny orderu lub odznaczenia.

Internauci pytają więc, czy to możliwe, by nie być godnym członkostwa w PiS i jednocześnie być godnym państwowego odznaczenia? Jednak inni zwracają uwagę, że odznaczenie jest przyznawane nie za kwalifikacje, ale za zasługi. A zdaniem ministra Macierewicza, Misiewicz zasługi ma wielkie.