
Duchowny w programie "Rzeczpospolitej" o nazwie #RZECZoPOLITYCE komentował w ten sposób słowa szefa MSWiA, który stwierdził, że na Węgrzech sprawdziło się zamykanie uchodźców w… kontenerach ogrodzonych drutem kolczastym.
REKLAMA
– Panu ministrowi Mariuszowi Błaszczakowi polecam kilka miejsc w Polsce, gdzie są jeszcze druty kolczaste, które się sprawdziły swego czasu – tak do zwrócił się do ministra ks. Kazimierz Sowa.
– Wiem, że to radykalne podejście, ale nie chce mi się wierzyć, aby ludzie, którzy mają dobrą wolę, chcieli zamykać ludzi w kontenerach. Jest mi wstyd, że ktoś taki jest ministrem spraw wewnętrznych i administracji – kontynuował.
Według księdza niechęć Polaków do przyjmowania uchodźców wynika z tego, że zostali zmanipulowani. A państwo, skoro nie chce przyjmować uchodźców, powinno znacznie bardziej pomagać na Bliskim Wschodzie.
Umieszczanie uchodźców w obozach w Polsce za drutem kolczastym zaproponował kilka dni temu właśnie Błaszczak. W tej sprawie powstał już nawet projekt rozporządzenia. Według obecnych przepisów izolację można zastosować w określonych przypadkach – np. jeśli nie jest znana tożsamość danej osoby. Szef MSWiA podkreślił, że takie rozwiązanie sprawdziło się na Węgrzech.
Źródło: Rzeczpospolita
