
Wzrost dochodów z VAT - rekordowy, takiego nigdy nie zanotował rząd PO. Deficyt budżetowy niższy o 20 miliardów i to w porównaniu z wynikiem za 2013 rok, kiedy Rostowski, Tusk i Komorowski dla ratowania budżetu musieli zagrabić nasze pieniądze z OFE. Właśnie dlatego rządowi opłacało się zatrudnić człowieka z korporacji. Tam nawet straty, długi potrafią przedstawić na prezentacjach jako drogę do sukcesu.
w 2013 roku: deficyt 68,1 mld
w 2014 roku: deficyt 59,9 mld
w 2015 roku: deficyt 46,1 mld
Jak tego dokonał nasz minister finansów? Z ust Małgorzaty Starczewskiej-Krzysztoszek wyjątkowo dociekliwej i krytycznej ekonomistki organizacji pracodawców Lewiatan pada niesamowity komplement.
Po tym jak wszyscy wpadli w euforię jak fantastyczne wyniki udało się osiągnąć w ściąganiu podatków, ja widzę, że MF jedynie bardzo umiejętnie planuje swoje budżetowe działania tak, aby zminimalizować ryzyko przekroczenia kluczowych wskaźników.
Właśnie dlatego rządowi opłacało się zatrudnić człowieka z korporacji. Tam wiedza najlepiej nawet straty i zadłużenie "sprzedać na prezentacjach" jako drogę do sukcesu. Coś podobnego Morawiecki zrobił w 2009 roku, kiedy w trakcie kryzysu finansowego musiał stanąć przed inwestorami uzasadnić słabsze wyniki kierowanego przez siebie banku BZ WBK.
