Premier Beata Szydło i kanclerz Niemiec Angela Merkel podczas targów w Hanowerze.
Premier Beata Szydło i kanclerz Niemiec Angela Merkel podczas targów w Hanowerze. Fot. Screen/Twitter/Kancelaria Premiera

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. To powiedzenie idealnie oddaje to, co w ciągu ostatnich dnia widać w polskiej dyplomacji z Niemcami w tle. Skończyła się burza wokół Tuska, skończyło się wytykanie, że jest niemieckim kandydatem. Czas na zmiany. Teraz premier Szydło dumnie kroczy obok Angeli Merkel, rozdaje uśmiechy na prawo i lewo, i mówi wprost – liczy na owocne kontrakty z niemieckimi firmami. Taki sukces.

REKLAMA
W niedzielę Beata Szydło otwierała z Angelą Merkel międzynarodowe targi w Hanowerze, jedną z największych takich imprez przemysłowych na świecie. Polska w tym roku jest partnerem targów i teoretycznie nie ma w tym nic dziwnego. Również w tym, że kanclerz Niemiec razem z polską premier wspólnie otworzyły w poniedziałek polskie stanowisko.
Brata się z Niemcami? "Nieprawdopodobne"
A jednak wielu Polakom rzuciło się to mocno w oczy. Przecież jeszcze niedawno od polityków PiS słyszeliśmy, jacy to Niemcy są źli. A gdy Angela Merkel mocno poparła Tuska jako szefa Rady Europejskiej, ileż to razy słyszeliśmy że Tusk jest kandydatem Niemiec i powinien przyjąć obywatelstwo tego kraju?
Jan Kunert z Polsatu bardzo dobitnie wyraził taką zmianę nastawienia. Na Twitterze napisał, że jak Merkel poklepuje Tuska, to źle. A jak Merkel poklepuje w Hanowerze Szydło to ogromny sukces. "Polska wstała z kolan" – podsumował i wywołał gorącą dyskusję.
Pomijając, że wielu nie spodobało się słowo "poklepywanie", sens tych słów Polacy właśnie odczuwają aż nadto. Przez ostatnie dwa dni sieć zalewały zdjęcia roześmianych Merkel i Szydło. Również zagraniczne media odnotowywały niemal każdy ich wspólny krok. Przybyły na targi, pozują do zdjęcia, idą korytarzem, stoją przy samochodzie, zwiedzają hale, udzielają wypowiedzi, obie uśmiechnięte, tłumaczka tłumaczy, Szydło zaciska pięści...
Mnóstwo zdjęć, które – dla nie wtajemniczonych w polityczne zawiłości – pokazują dwie kobiety całkiem nieźle spędzające czas w swoim towarzystwie. W niedzielę wieczorem kanclerz Niemiec zaprosiła też Szydło na kolację. I już wydaje się, że relacje Polski i Niemiec układają się wspaniale.
Kontakty jeszcze bliższe i lepsze
Beata Szydło zapowiedziała, co prawda, że porozmawia z Merkel o niemieckich mediach w Polsce, ale jednocześnie mocno też zachęcała niemieckie firmy do współpracy z polskimi. I zrobiło się bardzo słodko. Bo jednocześnie Angela Merkel dzieliła się swoją nadzieją na to, że obecność naszego kraju na targach w Hanowerze otworzy nowy rozdział w polsko-niemieckiej współpracy. – A kontakty staną się jeszcze bliższe i lepsze – mówiła.
Beata Szydło
Hanower

Chciałabym zachęcić przedstawicieli niemieckich środowisk gospodarczych do bardziej aktywnego włączenia się w realizację wspólnych projektów inwestycyjnych z partnerami polskimi, których celem jest wdrożenie i komercjalizacja wyników prac badawczo-rozwojowych prowadzonych w dziedzinie nowych technologii. Czytaj więcej

Jeśli do tego dodamy jeszcze marszałka Sejmu, który w tym czasie udał się do Bratysławy, i stamtąd obu paniom przesłał swoje pozdrowienia, to już chyba dowód na to, że w stosunkach Polska-Niemcy może być tylko lepiej i lepiej...
Wszyscy o Hanowerze
Marek Kuchciński pojechał bowiem na obrady przewodniczących parlamentów państw UE. Tam, w stolicy Słowacji, spotkał się również z przewodniczącym Bundestagu. Obaj uścisnęli dłoń, co marszałek – w postaci zamieszczonej foty – natychmiast odnotował na Twitterze. Śląc jednocześnie pozdrowienia do Hanoweru.
Można sądzić, że mamy właśnie do czynienia niemal ze zmasowaną pochwałę premier Szydło w Niemczech, bo swoje trzy grosze dorzucił jeszcze marszałek Senatu, który – również w Bratysławie – zauważył, że Polska wcale nie jest z izolacji. Targi w Hanowerze i spotkanie z Merkel mają być tego najlepszym dowodem.
Targi w Niemczech, we współpracy z przywódczynią Niemiec, stały się zatem miarą polskiego sukcesu. Tak wielkiego, że rzecznik rządu Rafał Bochenek podliczył, ile czasu tak ważnemu wydarzeniu poświęcił TVN24. I wyszło mu, że w niedzielę 0 sekund, a w poniedziałek 90. I z tego powodu hejt zaraz zaczął lać się na TVN. Nawet mimo głosu dziennikarzy, że relacje były.
Kaczyński też dobrze mówił o Merkel
Na Twitterze rozgorzała niemal wojna, kto ma rację, ale pewnie nie ma to już wielkiego znaczenia. Ciekawe jest to, że w relacji z Niemcami nagle zniknął Donald Tusk i inne różnice, choćby uchodźcy. Teraz cieszymy się, że Hanowerze Polska osiągnęła sukces.
Ale są też tacy, którzy przypominają, że całkiem niedawno Jarosław Kaczyński również rozmawiał z Merkel i mówił potem, że było to dobre spotkanie. – Wydaje mi się, że ta dzisiejsza wizyta pani kanclerz przyniesie dobre rezultaty – był przekonany w lutym tego roku.
A potem wystarczyła burza wokół Tuska, by wiele się wtedy zmieniło. Trzeba mieć nadzieję, że tym razem tak nie będzie.