
Najpierw nadchodzi "TO" i ludzie zamieniają się w dzikie bestie. Silniejsi mordują słabszych, gwałcą kobiety i ostrzą zęby za inne stada. Zaczyna brakować pożywienia i ci, którzy przetrwali, zjadają tych, którzy nie potrafią się bronić. Na Ziemi panuje chaos, przy zdrowych zmysłach zostaje tylko Anna. Tak rozpoczyna się mocny debiut książkowy byłej minister sportu Joanny Muchy.
Przychodzą pod dom co kilka dni. Po tym, co się stało jesienią, już nigdy nie próbowali przedrzeć się przez ogrodzenie. Ale przychodzą po zwierzynę we wnykach, jeśli psy jej wcześniej nie rozszarpią. Biorą jak swoje, jakbym te wnyki dla nich zostawiała. Doszło do tego, że udaje mi się zdobyć co trzecie, czwarte upolowane zwierzę. Ale dla mnie więcej nie trzeba. I Giaur też ma co jeść.
