
Nie tak miało być. Nadzieję na województwo częstochowskie osobiście rozbudził w nich prezes PiS Jarosław Kaczyński, i to jeszcze w 2014 roku. Potem obecni posłowie PiS, którzy m.in. dzięki takim deklaracjom, dostali się do Sejmu. Były wielkie oczekiwania, i – jak się okazuje – wszystko na marne. Dziś PiS umywa ręce, przynajmniej do 2019 roku. Jakby był pewien, że wtedy znów wygra wybory. Tylko władze Częstochowy powoli już tracą cierpliwość.
"Nikt nie może przewidzieć wyników wyborów parlamentarnych, ale jeśli w przyszłych wyborach parlamentarnych wynik wyborczy będzie podobny do wyniku z 2015 r., to chciałem zapewnić wysoką izbę, że przystąpimy do korekty, którą zapowiadaliśmy". Czytaj więcej
Oświadczenie radnych
"Rada Miasta Częstochowy wyraża swoje głębokie zaniepokojenie wypowiedziami związanymi z nieutworzeniem województwa częstochowskiego do końca 2019 roku, czyli obecnej kadencji parlamentarnej, wyrażanym przez ministra spraw wewnętrznych pana Mariusza Błaszczaka podczas 40. posiedzenia Sejmu.
Powyższe stanowisko stoi w sprzeczności z przekazywanymi i podpisanymi własnoręcznie oświadczeniami lokalnych parlamentarzystów partii rządzącej z dnia 16 października 2015 roku, tj. "Ja Szymon Giżyński, poseł PiS, poseł czterech kadencji przyrzekam, że jeśli mieszkańcy Częstochowy i regionu wybiorą w większości kandydatów PiS do Sejmu i PiS będzie miało największą siłę w parlamencie, to do końca kadencji 2019 roku przywrócimy województwo częstochowskie".
Apelujemy do Rządu RP o jednoznaczną deklarację w sprawie utworzenia województwa częstochowskiego w obecnej kadencji parlamentarnej i niepozbawianie szans rozwoju naszym mieszkańcom wojewódzkiej Częstochowy" Czytaj więcej
