
Dziś cała Europa wstrzymuje oddech obserwując finałowe starcie między Emmanuelem Macronem a Marine Le Pen. W przypadku zwycięstwa tej drugiej można się spodziewać, że w krótkim czasie Francja pójdzie drogą Wielkiej Brytanii i opuści Unię Europejską. Jednak belgijski dziennik "Le Soir" podaje, że obawy o jedność UE są bezzasadne. Jego źródła twierdzą nad Sekwaną, że Macron w chwili obecnej wygrywa ponad z 60-proc. wynikiem. Podobne dane podaje telewizja RTBF.
REKLAMA
Centrowy kandydat Emmanuel Macron czy ultraprawicowa Marine Le Pen? Już dziś o godz. 20:00 zostaną podane pierwsze sondażowe wyniki głosowania we Francji. Na razie oficjalnie wiadomo tylko tyle, że frekwencja jest trochę niższa niż podczas pierwszej tury wyborów, co zdaniem prawicowych mediów miałoby premiować Le Pen. Tej tezy nie potwierdzają jednak dziennikarze "Le Soir", jednego z największych dzienników belgijskich. Ich zdaniem wstępne wyniki exit polls wskazują na wyraźne zwycięstwo Macrona.. Podobne dane do "Le Soir" opublikowała także belgijska telewizja RTBF. Według jej źródeł, Emmanuel Macron uzyskał ok. 62,5 proc. głosów.
Przypomnijmy, iż w pierwszej turze wyborów Emmanuel Macron uzyskał 24,01 proc. głosów Francuzów, a Marine Le Pen 21,3. proc. – To wynik historyczny, spoczywa na mnie wielka odpowiedzialność – powiedziała wówczas kandydatka skrajnie prawicowego Frontu Narodowego. – Drodzy rodacy, pozwoliliście mi wejść do drugiej tury, jestem zaszczycona. Chciałam wyrazić wam, patriotom francuskim, ogromną wdzięczność – dodała.
Emmanuel Macron w swoim przemówieniu z 23 kwietnia podkreślał zaś, że "Francuzi wyrazili pragnienie odnowy". – W ciągu roku udało nam się zmienić oblicze francuskiej polityki – mówił po pierwszej turze lider ruchu En Marche!. Nie zabrakło również podziękowań skierowanych do konkurentów. Co nie mogło dziwić, bo dwóch z nich przekazało mu swoje poparcie. Wygląda na to, że dziś będzie miał wobec nich jeszcze więcej powodów do wdzięczności.
