
Spóźnione czy nie, ale jednak gratulacje z okazji wygranych wyborów we Francji ślą Emmanuelowi Macronowi i premier Beata Szydło, i prezydent Andrzej Duda. Tymczasem nowy wpis facebookowy posłanki Krystyny Pawłowicz sugeruje, że zarzut Macrona z kampanii, iż Polska pod rządami PiS kibicowała Marie Le Pen, nie jest całkiem bezpodstawny.
REKLAMA
"FRANCUZI (pisownia oryginalna – red.) nie mieli już sił walczyć o Francję" – napisała posłanka Prawa i Sprawiedliwości na Facebooku. Porównała z nimi Polaków, którzy oddali pełnię władzy prawdziwym patriotom. "My się odradzamy, Francuzi giną..." – oceniła Krystyna Pawłowicz.
I o ile Andrzej Duda w nocie gratulacyjnej wyraził życzenie wzmocnienia współpracy polskiego i francuskiego rządu, to Pawłowicz ma najwyraźniej inne zdanie w kwestii naszych stosunków z Francją. "A prezydentowi Macronowi też 'DamyRadę'" – zakończyła swój wpis na Facebooku.
Już wcześniej Pawłowicz otwarcie wyrażała swoją dezaprobatę dla proeuropejskiego kandydata na prezydenta Francji. "Ten cały E. MACRON,kandydat na kolejnego prezydenta Islamskiej Republiki Francuskiej,gestykuluje i wrzeszczy w czasie swych przemówień - wypisz wymaluj - jak niezapomniani ADOLF i BENITO" – napisała 3 maja na Facebooku.
Emmanuel Macron wygrał niedzielne wybory prezydenckie we Francji. Centrowy kandydat uzyskał 66,06 proc. głosów, a na jego rywalkę w drugiej turze wyborów, kandydatkę skrajnie prawicowego Frontu Narodowego Marine Le Pen, zagłosowało 33,94 proc. Francuzów.
