
Po katastrofie smoleńskiej w wielu polskich miastach zaczęły pojawiać się ulice, aleje, skwery i inne miejsca poświęcone pamięci o prezydencie Lechu Kaczyńskim i pierwszej damie Marii Kaczyńskiej. Zwykle tragicznie zmarłej parze dedykuje się wspólnie jedno miejsce. Okazuje się jednak, że przed szereg w tej sprawie postanowili wyjść w podwarszawskim Sękocinie.
REKLAMA
Większość podróżujących przez Sękocin zapewne kojarzy jedynie przebiegający przez to miasteczko fragment trasy S7 prowadzącej do Warszawy. Tymczasem tego, kto zjedzie z "siódemki", może czekać pewne zaskoczenie. Bo okazuje się, że w Sękocinie Marię i Lecha Kaczyńskich postanowiono upamiętnić nadając ich imiona aż dwóm rondom. Co więcej, rondo im. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego położone jest tuż obok ronda im. Pierwszej Damy Marii Kaczyńskiej. Rozdziela je jedynie wspomniana trasa S7.
Choć nowych patronów ronda zyskały już jakiś czas temu, teraz sękociński rozmach w upamiętnianiu katastrofy smoleńskiej wraca przy okazji gorącej dyskusji o "obdarowywaniu Polski" pomnikami i ulicami poświęconymi zmarłej parze prezydenckiej.
Jak informowaliśmy w naTemat, szczególnie duże emocje wywołały kulisy budowy pomnika Marii i Lecha Kaczyńskich w Białej Podlaskiej. Najpierw szokował fakt, iż obiekt był "garażowany". Po jego oficjalnym odsłonięciu kontrowersje wzbudziła wybudowana obok potężna kamienna tablica służąca do promocji tych, którzy pomnik ufundowali.