W internecie szybko zaroiło się od kpin z prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który wpadł w furię na widok pokojowego protestu przeciwko upolitycznianiu katastrofy smoleńskiej i uznał białe róże trzymane przez demonstrantów za "symbol nienawiści i głupoty
W internecie szybko zaroiło się od kpin z prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który wpadł w furię na widok pokojowego protestu przeciwko upolitycznianiu katastrofy smoleńskiej i uznał białe róże trzymane przez demonstrantów za "symbol nienawiści i głupoty Fot. Twitter.com/BDStanley

– Te białe róże, które tam widać to symbol nienawiści! Skrajnej głupoty i skrajnej nienawiści! – wyrzucił z siebie Jarosław Kaczyński na 85. miesięcznicy smoleńskiej, gdzie popadł w furię na widok pokojowego protestu przeciwko upolitycznianiu katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku. Te kilka chwil nieopanowania prezesa Prawa i Sprawiedliwości wystarczyło, by trafił on na celownik internautów, którzy takich okazji do pokpienia z polityków nigdy nie przepuszczają.

REKLAMA
Jak informowaliśmy w naTemat, przemówienie Jarosława Kaczyńskiego podczas dzisiejszej miesięcznicy smoleńskiej było wyjątkowo krótkie. I wyjątkowo agresywne. – Spotykamy się jak co miesiąc, ale jest pewna różnica w stosunku do tych lat, kiedy wydawało się, że comiesięczna manifestacja żałobna to coś, czemu nikt nie może się przeciwstawiać – stwierdził. Po czym stracił nerwy i zaatakował uczestników kontrmanifestacji, którzy trzymali w rękach białe róże. – Te białe róże, które tam widać to symbol nienawiści! Skrajnej głupoty i skrajnej nienawiści! – zaczął wykrzykiwać.
Później prezes Prawa i Sprawiedliwości odgrażał się jeszcze, że jego ekipa "zwycięża i będzie zwyciężać nadal", ale jak na razie przegrywa on z opinią publiczną w sieci. Równie oburzaną, jak i rozbawioną słowami o tym, iż biała róża to "symbol nienawiści i głupoty". Internet szybko zauważył, że takie stwierdzenie to broń obosieczna, której można użyć, by wykpić Jarosława Kaczyńskiego.
Tyle reakcji na szybko. Można się jednak spodziewać, że sieć Jarosławowi Kaczyńskiemu długo nie odpuści. Jego środowe przemówienie było bowiem prawdziwą kopalnią motywów na memy. Na wygłoszeniu teorii o nienawistnym charakterze białych róż prezes PiS przecież nie poprzestał. Później opowiadał również o tym, że kontrmanifestacje to przejaw "furii" tych, którzy stracili władzę na rzecz PiS, a na Krakowskie Przedmieście przyszli zaprotestować jedynie ludzie "wynajęci" lub "oszalali z nienawiści".