Cedric Villani, genialny matematyk kandydatem ruchu prezydenta Macrona do parlamentu.
Cedric Villani, genialny matematyk kandydatem ruchu prezydenta Macrona do parlamentu. Fot. Screen/Twitter

Emmanuel Macron wygrał już wybory prezydenckie, czas na kolejny krok. Właśnie ogłosił listę 428 kandydatów swojego ruchu La République En Marche! do wyborów parlamentarnych, które czekają Francję już w czerwcu. Na liście jest bardzo dużo nieznanych twarzy, bardzo dużo kobiet i parę osobliwych przypadków. Jak pewien słynny i ekscentryczny matematyk. Cédric Villani ma właśnie w sieci swój czas.

REKLAMA
Sądząc po reakcjach internautów, Villani już wygrał te wybory. Bo żaden inny kandydat zgłoszony przez Macrona nie wzbudził takiego zainteresowania jak on. "Żałuję, że nie jestem Francuzem, bo bym na niego głosował", "Powinniście głosować na niego choćby tylko z powodu tych zdjęć" – taka euforia zapanowała w internecie. Jedni żartują, inni traktują jego kandydaturę poważnie. Ale zaskoczenie jest.
"Będę na niego głosował, ale nawet nie wiem, jaki ma program" – pisze jeden z internautów. Inny twierdzi, że idzie za nim w ciemno.
Matematyk mocno przykuwa uwagę. Ubiorem jak z XIX-wiecznego świata, zachowaniem, wypowiedziami, wszystkim. On po prostu jest inny niż wszyscy. Wymyka się stereotypom, nie pasuje do wizerunku naukowca, choć jest matematycznym geniuszem. Zdobywcą matematycznego "Nobla", czyli Medalu Fieldsa - najbardziej prestiżowej wśród matematyków nagrody na świecie. I genialnie opowiada o matematyce. "Czy wiecie, że Paryż ma więcej matematyków niż jakiekolwiek inne miasto na świecie?" – tak zaczyna wciągać widzów w swój matematyczny świat na tym nagraniu.
Zawsze garnitur, pająk, dinozaur
Pisano o nim nie raz, że jest dandysem, jak nie z tego świata. Tak się ubiera. Zawsze zakłada trzyrzędowy garnitur z kamizelką, zawsze ma pod szyją jedwabny fular, w klapie broszkę w kształcie pająka, a w kieszeni zegarek. "Każdego dnia, nawet gdy jestem w domu" – napisał w swojej autobiografii wydanej dwa lata temu, pt. " Birth of a Theorem: A Mathematical Adventure".
Wyjaśnił, że zaczął się tak ubierać dla eksperymentu, jeszcze w czasie studiów. I przyznał, że ludzie często uważają, że jest poetą lub muzykiem, ale "jest to dobry początek rozmowy". "Moje ciało przyzwyczaiło się do tego stroju i ubieram się tak nawet, gdy pracuję w środkowej Afryce" – pisze 43-letni Cédric Villani, ojciec dwójki dzieci.
Ma też inne ekscentryczne zwyczaje. Jak wynika z jego autobiografii, w torbie nosi niebieskiego, pluszowego dinozaura o imieniu Philibert. Odsuwa mu też suwak torby, żeby miał powietrze. A nawet, gdy zostawia go samego w jakimś pomieszczeniu, stawia przed nim książkę matematyczną, by się nie nudził.
Gdy pisał autobiografię, miał też 30 broszek w kształcie pająków (tutaj "Daily Telegraph" szerzej opisał fragmenty jego książki), ale dziś kolekcja może być większa. Tu naukowiec pokazuje ją i o niej opowiada:
Jako matematyk Villani bardzo jednak ceni kontakty z innymi ludźmi. Polka mieszkająca we Francji, autorka bloga madou.pl przytacza kilka jego wypowiedzi. "Żaden naukowiec nie podróżuje tyle co matematyk. Aby rodziły się pomysły trzeba rozmawiać, wszędzie, z wszystkimi ludźmi" – między innymi tak uważa.
To najbarwniejsza postać wśród właśnie ogłoszonych kandydatów. – Zwycięstwo Macrona jest symbolem nadziei – powiedział po wyborach prezydenckich.
Ale obok niego jest też na przykład Marie Sara. Była torreador, jedyna taka kobieta w Europie lat 90-tych. Ogólnie, spośród wszystkich nazwisk, 52 proc. stanowią osoby, które nigdy wcześniej nie zajmowały żadnego stanowiska w administracji. Połowa z nich to kobiety. Najbliższe wybory we Francji zapowiadają się ciekawie.