
"Za stos faktur na miliony będziesz Kiju osądzony. Za medialną Radka klęskę kitkę stracisz, nawet rzęskę" – czytamy w tekście utworu, który pojawił się na Twitterze Mateusza Kijowskiego.
REKLAMA
Przewodniczący mazowieckiego KOD i jednocześnie jego medialna twarz nie poinformował, czy tekst to jego dzieło, czy może innego twórcy. Co prawda pojawia się podpis tajemniczej osoby o pseudonimie OKap, ale nie znamy jego tożsamości. Nie wiadomo również czy to wiersz, czy piosenka.
Pewne jest natomiast, że Mateusz Kijowski ma dość bycia obarczanym odpowiedzialnością za różne wydarzenia z polskiego życia społecznego.
Fragmenty tekstu z "Winy Kija"
Cios tu zadam – żaden ciosek! –
bo znów kraj doświadcza złego:
z tej ballady płynie wniosek –
ZŁE jest winą Kijowskiego.
(...)
Kiedy szambo w Perth wybija – wina Kija.
Kiedy nam sztywnieje szyja – wina Kija.
Kiedy radio nie Maryja – wina Kija.
Kiedy komar krew wypija – wina Kija.
(...)
Gdy zaciąży znów Halina – Kija wina.
Gdy blokuje się uryna – Kija wina.
Gdy od holu pęknie lina – Kija wina.
Gdy dziewoja raban wszczyna – Kija wina.
Lider KOD w tej sprawie opublikował w naTemat również nowy wpis blogowy. Komentarze internautów są jednak dość podzielone:
