Nie ma Bartłomieja Misiewicza przy ministrze obrony, ale został Bartosz Kownacki. Antoni Macierewicz napisał, że jego zastępca pojechał z polskimi wojskowymi na pielgrzymkę.
Nie ma Bartłomieja Misiewicza przy ministrze obrony, ale został Bartosz Kownacki. Antoni Macierewicz napisał, że jego zastępca pojechał z polskimi wojskowymi na pielgrzymkę. Fot. Sławomir Kamiński/ Agencja Gazeta

Polski kontyngent, liczący 160 wojskowych z wiceministrem obrony Bartoszem Kownackim ruszył do słynnego sanktuarium maryjnego we Francji. Staną do mszy ramię w ramię z watykańskimi siłami zbrojnymi, gwardzistami szwajcarskimi.

REKLAMA
Minister Antoni Macierewicz wiedział kogo wysłać do Lurdes, bowiem Bartosz Kownacki studiował prawo kanoniczne. Toczył też zacięte boje w zespole parlamentarnym ds. przeciwdziałania ateizacji Polski. A jak donosiła "Wyborcza" wiceszef MON blokował też inicjatywę zbiórki pieniędzy na tłumaczenie kazania ks. Romana Kneblewskiego. Ten duchowny z ambony mówił o "inwazji najeźdźców islamistów".
Francja to szczególny kraj na mapie Kownackiego. Pamiętacie jego komentarz w sprawie przetargu na śmigłowce Caracal dla polskiej armii? Zdaniem Bartosza Kownackiego to Francuzi są odpowiedzialni za to, iż do zakupu nie doszło. Przypomniał, że nam zawdzięczają posługiwanie się widelcem.
Z tego powodu jednak nie powinny wiceministra spotkać nieprzyjemności w Lurdes. Pielgrzymka żołnierzy ma charakter międzynarodowy. Uczestniczyć w nich 12 tys. osób z 40 krajów. Tę tradycję zapoczątkowali żołnierze francuscy i niemieccy po II wojnie światowej.
Źródło: Radio Watykan