
Trafnie ktoś niżej napisał, że 'humanitarne korytarze' to islamska inwazja na Polskę przez katolickie zakrystie... Takie samobójstwo... – napisała posłanka Krystyna Pawłowicz. Dwa dni wcześniej opublikowała wpis, w którym apeluje do premier Szydło, by "nie ryzykowała życiem Polaków".
REKLAMA
Nie jest tajemnicą, że posłanka Prawa i Sprawiedliwości jest zdecydowaną przeciwniczką przyjmowania do Polski uchodźców. Odwołując się do religijnej retoryki, Pawłowicz przekonywała na Facebooku, że pomysł utworzenia "humanitarnych korytarzy" to w istocie "forma hybrydowego zamachu na Polskę".
– NIE uchylajmy drzwi inwazji islamskiej pod żadnym zwodniczym, niby niegroźnym pretekstem!!! – pisze posłanka PiS [pisownia oryginalna – przyp. red.]. – POLACY NAM ZAUFALI i nie wybaczą uległości podstępnym naciskom, wymierzonym przecież ostatecznie w polski katolicyzm i w naszą narodową tożsamość – stwierdziła Krystyna Pawłowicz.
– Bezpieczną, chrześcijańską Polskę musimy przecież zostawić następnym pokoleniom – dodała. – Proszę NIKOMU nie ustępować, nie narażać naszej wiary, nie ryzykować życiem Polaków, nie płacić za cokolwiek losem naszej Ojczyzny – zakończyła wywód, uderzając zarówno w religijne, jak i patriotyczne tony.
Tymczasem do utworzenia "humanitarnych korytarzy" dla uchodźców, prowadzących przez Polskę, apeluje zarówno papież Franciszek jak i Caritas. Beata Szydło przyznała na początku maja na łamach "Rzeczypospolitej", że taka możliwość jest rozpatrywana przez polski rząd. W podobnym tonie w ubiegłym tygodniu wypowiadał się również szef MSZ. – Polski rząd jest gotowy na przyjęcie uchodźców – stwierdził Witold Waszczykowski w wywiadzie udzielonym dziennikowi "Die Welt".
