
Przed budynkiem telewizji publicznej przy ul. Woronicza pojawiły się plakaty, na których zadrwiono sobie telewizji publicznej. Zdjęcie nadesłał nasz Czytelnik.
REKLAMA
Na plakacie widnieje napis – "Uwaga. Strefa propagandy" i znaki ostrzegawcze przed promieniowaniem. Na kolejnych "TVP PiS". – Ujrzałem je o poranku. Niestety, nie znalazła się na nich, żadna informacja, kto mógł być autorem – pisze czytelnik. Wyraźny jest przekaz autora plakatu. To nie pierwszy zarzut o upartyjnieniu telewizji, do historii przeszło wymazanie w "Wiadomościach" serduszka WOŚP, które poseł PO Arkadiusz Myrcha miał przyklejone na kurtkę. Czy wreszcie materiał o wypadku Beaty Szydło, w którym graficy przerobili miejsce kolizji: w materiale telewizji kontrolowanej przez PiS, podwójna ciągła nagle zamieniła się w linię przerywaną.
Na razie szef telewizji Jacek Kurski ma ważniejszy problem niż wrogie plakaty przed budynkiem. Musi rozwiązać problem festiwalu piosenki w Opolu. Już wypowiadał się na ten temat na antenie TVP.
