
Głośna pomyłka z flagami reprezentacji Rosji i Anglii kosztowała pracę dwójkę pracowniczek TVP. Teraz koledzy po fachu stają w obronie autorek pomylonych grafik. Napisali nawet specjalny list z prośbą o przywrócenie ich do pracy.
REKLAMA
O fatalnej pomyłce było głośno już po emisji feralnego programu. Najpierw flagę reprezentacji Rosji pomylono z tą Związku Radzieckiego. Za błąd przepraszał na wizji Piotr Kraśko. Niestety. Jakby tego wszystkiego było mało, tydzień później zamiast flagi Anglii ujrzeliśmy tzw. "Union Jacka", czyli flagę Wielkiej Brytanii.
Te dwie wpadki poskutkowały zwolnieniem osób odpowiedzialnych za tworzenie grafik. Ponadto wydawcy obu programów nie otrzymają za nie honorariów.
Press.pl informuje, że teraz w obronie zwolnionych graficzek stają koledzy z pracy. "Kara jest zbyt surowa" – powiedział Pressowi jeden z pracowników TVP. Wynika to z tego, że za program odpowiadają nie tylko graficy, ale przede wszystkim wydawcy.
Kilkudziesięciu pracowników "Teleexpressu" napisało list w obronie zwolnionych koleżanek. Jego autorzy chcą, żeby przywrócono je do pracy, wyjaśniając, że do tej pory nie było zarzutów co do pracy graficzek.
