Politycy opozycji, jeśli już pojawiają się w "Wiadomościach", to najczęściej w "obstawie" władzy.
Politycy opozycji, jeśli już pojawiają się w "Wiadomościach", to najczęściej w "obstawie" władzy. Fot. Gość Wiadomości

O tym, że główny program informacyjny TVP to tuba propagandowa rządu, nikogo przekonywać nie trzeba. Jasne jest, że do "Gościa Wiadomości" przychodzą głównie politycy partii rządzącej. Ale jeśli ktoś myśli, że w TVN i Polsacie króluje opozycja, to jest w dużym błędzie.

REKLAMA
Portal OKO.press przebadał, kto w maju był rozmówcą "Gościa Wiadomości", "Faktów po Faktach" oraz "Gościa Wydarzeń". Bez zaskoczenia – w programie telewizyjnej Jedynki dominował rząd, prezydent oraz ważni politycy PiS. Stanowili oni razem 66 proc. zaproszonych osób. 17 proc. to politycy PO i Nowoczesnej, 6 proc. Kukiz’15 oraz innych formacji. 11 proc. gości to eksperci.
To widać nie tylko w liczbach, ale i na konkretnych przykładach. W minionym miesiącu w wieczornym programie TVP mogliśmy dwa razy zobaczyć Andrzeja Dudę, a także m.in. Antoniego Macierewicza czy Zbigniewa Ziobrę. Z tych danych wynika również, że "Wiadomości" TVP naruszają ustawowy obowiązek nadawcy publicznego, który ma za zadanie "dostarczanie całemu społeczeństwu programu cechującego się pluralizmem, bezstronnością, wyważeniem i niezależnością".
Ale taki obrót spraw nie oznacza, że w innych stacjach gości opozycja. W "Faktach po Faktach" goszczą bowiem przede wszystkim eksperci oraz byli politycy. To dokładnie 60 proc. gości, a wśród nich m.in. Bronisław Komorowski, Aleksander Kwaśniewski czy Radosław Sikorski. Polityków aktywnych było znacznie mniej: w maju w programie było aż 72 gości, a tylko 28 z nich na co dzień widzimy w Sejmie czy w rządzie.
I w tym gronie opozycja wcale nie stanowi większości. W programie było dziewięciu polityków z liberalnej opozycji (13 proc.), czyli z Platformy i Nowoczesnej. Natomiast przedstawicieli PiS było… dwunastu (14 proc.).
W "Gościu Wydarzeń" te proporcje wyglądają jeszcze inaczej. 33 proc. gości to ludzie z obozu władzy, 15 proc. to politycy PO i Nowoczesnej, 11 proc. to inni politycy, a 41 proc. to dawni politycy i eksperci.
Wszystkie programy łączy jednak jedno – znikoma reprezentacja kobiet.
Jak pisaliśmy w naTemat, na nienaturalnie dużą obecność polityków PiS w "Gościu Wiadomości" zwrócił uwagę także Janusz Piechociński, który podliczył partyjnych gości programów informacyjnych od grudnia do marca.
Źródło: OKO.press