Dominik Tarczyński w ostatnich dniach stał się niezwykle popularny pośród twórców memów.
Dominik Tarczyński w ostatnich dniach stał się niezwykle popularny pośród twórców memów. Fot. Paweł Małecki / Agencja Gazeta

Chciał się odegrać na opozycji i w odpowiedzi na dotkliwą porażkę PiS w Parlamencie Europejskim 27:1 pokazał wynik głosowania 190:0. Polska po raz kolejny została niestałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ, a Dominik Tarczyński obiektem drwin internautów.

REKLAMA
"27:1" przez długi czas było niejako symbolem porażki dyplomatycznej PiS. Gdy wszystkie kraje Unii Europejskiej opowiadały się za przedłużeniem kadencji Donalda Tuska na stanowisku Przewodniczącego Rady Europejskiej, Prawo i Sprawiedliwość było przeciwne.
Skończyło się klęską podczas głosowania, gdy mimo różnych zabiegów dyplomatycznych nikt nie poparł stanowiska rządu Beaty Szydło i Polska jako jedyny kraj nie poparła polskiego kandydata na tym ważnym unijnym stanowisku.
Kartki i banery z napisem "27:1" stanowią swoiste memento dla PiS i politycy tej partii robią co mogą, by wyborcy zapomnieli o przegranej. Dominik Tarczyński próbował przebić tamten wynik innym, dotyczącym głosowania nad polską kandydaturą do Rady Bezpieczeństwa ONZ.
Polska została wybrana 190 głosami i nikt nie był przeciwny. Dominik Tarczyński wystąpił przed kamerami, stojąc przed domem poselskim z kartką, na której był napis 190:0.
Sukces? Pewnie. Zwłaszcza "wizerunkowy" posła Tarczyńskiego. Z miejsca stał się obiektem drwin internautów, którzy prześcigają się wprost w tworzeniu nowych memów nawiązujących do kartki Tarczyńskiego.
Poseł "trafił już” na Pałac Kultury, "plakaty” z jego podobizną są „rozwieszane” w Nowym Jorku, jego wizerunek "wykorzystał” też Andy Warhol, który "stworzył" kolejne dzieło na miarę słynnego portretu Marylin Monroe. W internecie można też znaleźć zdjęcie Tarczyńskiego z pustą kartką. To wersja dla tych wszystkich, którzy chcieliby stworzyć własnego mema.