
Szef telewizji publicznej uważa, że odejście Janowskiego to nieprawdziwa informacja. Dlaczego? Ponieważ TVP zaproponowała mu dalsze prowadzenie programu w nowej formule. Co w żaden sposób nie przeczy temu, że Janowski odszedł, ale takie jest tłumaczenie Kurskiego.
REKLAMA
Prezes Telewizji Polskiej poinformował na Twitterze, że po 19 latach pośrednictwa TVP "odkupiła wreszcie od właściciela prawa do formatu 'Name that tune', czyli 'Jaka to melodia?'".
"TVP zaproponowała R. Janowskiemu dalsze prowadzenie JTM w dotychczasowej formule. Czekamy na jego odpowiedź. Dementuję zatem nowe #fakenews" – podkreślił Kurski.
I przy okazji wytłumaczył się z kolejnego kłopotu. "TVP chce i zawsze chciała transmitować Mazurską Noc Kabaretową. Czekamy jedynie na zaproszenie organizatorów" – stwierdził Kurski. I w ten sposób w swoim mniemaniu zdementował kolejny "fake news".
Ostatnie dni były bardzo gorące dla Jacka Kurskiego. Najpierw gruchnęła informacja, że TVP nie chce transmitować Mazurskiej Nocy Kabaretowej. Branżowy miesięcznik "Press" przypomniał, że coroczna impreza w Mrągowie planowana jest na 8 lipca, a zatem decyzja w tej sprawie miała zapaść niemal w ostatniej chwili. Później okazało się, że ze współpracy z TVP zrezygnował Robert Janowski. Powód? Poza prowadzeniem programu w nowym formacie miał zostać etatowym pracownikiem TVP i w związku z tym firmować inne projekty tej stacji.
