
W ostatnich dniach już prawie codziennie słyszymy o rasistowskich lub ksenofobicznych incydentach mających miejsce w stolicy Polski. Głośno było o wyrzuceniu czarnoskórego z autokaru, groźbach pod adresem warszawskiego meczetu i zamknięciu drzwi jednego z modnych klubów przed osobami nie mówiącymi po polsku lub angielsku. Teraz dowiadujemy się o skandalu na Lotnisko Chopina w Warszawie.
REKLAMA
O sprawie poinformował jeden z organizatorów festiwalu "Kino w trampach" Maks Piłasiewicz. Na swoim Facebooku opublikował post, w którym opisuje sytuację, jaka dotknęła gościa specjalnego festiwalu, czyli reżyserkę irańskiego pochodzenia Nikę Padidar.
Podczas kontroli bezpieczeństwa pracownik lotniska zaczął ją wypytywać o pochodzenie. Kiedy dowiedział się, że Padidar pochodzi z Iranu zapytał "gdzie jest twoja burka?", a później dodał "przecież wszyscy w Iranie noszą burki". Po tym wziął jej bagaż do szczegółowej kontroli. Ten wpis wywołał oburzenie w internecie, większość z komentujących domaga się wyciągnięcia konsekwencji wobec pracownika. Internauci zwracają też uwagę na to, że jest to kolejny już incydent rasistowski w naszym kraju.
Nie ma jeszcze stanowiska dyrekcji lotniska w tej bulwersującej sprawie. Jak mówi przedstawiciel portu, trwa sprawdzanie, co się stało przy kontroli bezpieczeństwa. Wyniki postępowania będą znane jutro.
