Licealiści z Warszawy nie zostali wpuszczeni do Sejmu, ich koledzy z Wałbrzycha w środku rozwinęli flagę UE.
Licealiści z Warszawy nie zostali wpuszczeni do Sejmu, ich koledzy z Wałbrzycha w środku rozwinęli flagę UE. fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Wszystko w ramach głośnego już na całą Polskę Turnieju Debat Historycznych zorganizowanego przez IPN. Najpierw uczniowie warszawskiego LO pojawili się pod Sejmem z przypinkami, które nie spodobały się władzy i z tego powodu nie zostali wpuszczeni do parlamentu. Potem okazało się, że kolejni licealiści też wykorzystali Sejm, by zamanifestować swoje zdanie. Im jednak udało się wejść do środka.

REKLAMA
To uczniowie LO w Wałbrzychu. Zwycięzcy całego turnieju. Musieli wywołać niemałe zdumienie, gdy podczas rozdania nagród rozwinęli flagę Unii Europejskiej. To był protest przeciwko niewpuszczeniu do Sejmu ich kolegów. A także temu, co działo się w Sejmie z okazji Dnia Dziecka. Przypomnijmy, jeden z uczniów, podarł flagę UE i wykrzykiwał z mównicy m.in. o "lewicowej hołocie z Brukseli".
Wszystko odbyło się bardzo kulturalnie. Laureaci zrobili sobie wspólne zdjęcie, po czym poprosili o możliwość zabrania głosu. I taką zgodę uzyskali. Co usłyszeli przedstawiciele władz?
– Zabolała nas informacja, że wczoraj jedna z drużyn nie została wpuszczona na teren Sejmu. I nie szukamy tutaj broń Boże winnych, a chcemy tylko przypomnieć wartości, które zostały wczoraj odrzucone, a które reprezentuje ta flaga – powiedział jeden z uczniów, cytowany przez TVN24.pl. Nawiązał też do wystąpień młodych ludzi w Sejmie z okazji Dnia Dziecka. – To jest nasza odpowiedź na sytuację, która miała miejsce w Sejmie dwa tygodnie temu. – podkreślił. W rozmowie z reporterem TVN24 licealiści mówili poźniej, że nie chcą, by dorośli myśleli, że cała polska młodzież jest taka jak niektórzy uczniowie, którzy wtedy wygłaszali swoje mowy.
Jak się okazuje, to młodzież z LO Tomasza Siemoniaka. Były szef MON entuzjastycznie ocenił ich inicjatywę na Twitterze.