"Podaruj pielgrzymom odrobinę luksusu". Mieszkańcy Torunia oceniają kawiarnię o. Rydzyka. Jest z przepychem.
"Podaruj pielgrzymom odrobinę luksusu". Mieszkańcy Torunia oceniają kawiarnię o. Rydzyka. Jest z przepychem. Fot. Tomasz Berent / DD Toruń; zdjęcie publikujemy za zgodą autora

Świeżo otwartą kawiarnię odwiedzili dziennikarze portalu "Dzień Dobry Toruń". Z ich obserwacji, a także ze zdjęć, jakie publikują, wynika, że jest dość luksusowo. Ba, z niemałym przepychem. Marmur na podłodze aż błyszczy, na ścianach reliefy, a za wstęp do gustownej toalety trzeba zapłacić 2 zł.

REKLAMA

W rankingu tygodnika "Wprost" o. Tadeusz Rydzyk znalazł się w pierwszej setce najbogatszych Polaków. On sam szybko zaprzeczył, ubolewając jednocześnie, że jego "dzieła" dostają zbyt małe wsparcie i prosząc o więcej datków. Najwyraźniej datków starczyło i dyrektor Radia Maryja właśnie otworzył kawiarnię, właściwie księgarnio-kawiarnię. "Możemy zjeść lody, zamówić kawę, a także kupić biografię Lecha Kaczyńskiego lub prezydenta Andrzeja Dudy" – czytamy w portalu "Dzień Dobry Toruń".

Fot. Tomasz Berent / DD Toruń; zdjęcie publikujemy za zgodą autora

Kawiarnia stanęła obok kościoła NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II i – jak opisuje portal – lokal w środku przypomina wnętrze tego kościoła. Wszystko błyszczy, jest luksusowo i z przepychem. Ceny zaś – trzeba przyznać – nie są wygórowane i pielgrzymi fortuny raczej tu nie zostawią.

Gałka lodów kosztuje 3 zł, kawa - 5 zł, herbata - 4 zł, woda - 2 zł. Z kolei za eklera lub pączka zapłacimy 2 zł, a rogalika - 1,5 zł. W menu jest także "rywalka", czyli połączenie zupy ogórkowej i pomidorowej.

"Dzień Dobry Toruń"

Portal dodaje też, że toalety w tej kawiarni są płatne – wstęp kosztuje 2 zł.

"Świetnie! Podaruj pielgrzymom odrobinę luxusu!" – pisze jedna z internautek. Inny ripostuje: "I pójdę. A komu się nie podoba niech idzie do księdza Sowy".

O tym, że o. Tadeusz Rydzyk dobrze radzi sobie w świecie biznesu wiadomo nie od dziś. Marcin Wójcik, autor książki "W rodzinie ojca mego", któremu udało się przeniknąć do grona bliskich wyznawców redemptorysty, mówił o zakonniku, że potrafi on doskonale łączyć role biznesmena, polityka i przywódcy religijnego. Faktem jest przy tym to, że on sam – jak mówił naTemat jeden z biografów duchownego z Torunia – raczej nie korzysta z bogactw, które pomnożył.

Gdyby podsumować wartość inicjatyw stworzonych przez o. Rydzyka to są to pewnie dziesiątki, jeśli nie setki milionów złotych. Mamy radio, Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej, TV Trwam, sprzedaż odbiorników telewizyjnych, księgarnię z 8 tys. pozycji i sieć telefonii komórkowej. Ale na co dzień o. Rydzyk nie mieszka w ogromnej willi, ani nie jeździ Maybachem, który jest wymysłem wrogo nastawionych dziennikarzy. Mieszka w skromnej celi w swoim zakonie i korzysta ze służbowych samochodów. Jest też w stanie dać komuś kluczyki i powiedzieć, żeby przewiózł ulotki. Z drugiej strony, kiedy jest gdzieś podejmowany, to z pompą i przepychem. Kiedy na przykład leci do Urugwaju na zaproszenie Jana Kobylańskiego, to oczywiście klasą biznes. Na miejscu też jest też przyjmowany na bogato.

Jacek Hołub

współautor książki "Imperator"

źródło: "Dzień Dobry Toruń"