Lider labourzystów, Jeremy Corbyn, na festiwalu Glastonbury.
Lider labourzystów, Jeremy Corbyn, na festiwalu Glastonbury. Fot. Screen/Twitter

Jedni twierdzą, że upolitycznił najsłynniejszy, brytyjski festiwal muzyczny, i nie mogą mu tego darować. Inni biją mu brawo. Bez względu na opinie, lider brytyjskiej opozycji, Jeremy Corbyn, zrobił coś, czego przed nim nie zrobił żaden inny szef labourzystów. Pojechał do Glastonbury, stanął na scenie i przemówił do młodych. Pod sceną wybuchła euforia. Prawdziwa Corbynmania.

REKLAMA
Jeszcze niedawno Jeremy Corbyn miał raczej kiepskie notowania. Wiatru w żagle nabrał dopiero przed niedawnymi wyborami parlamentarnymi, a jego notowania gwałtownie zaczęły szybować w górę. Widać, że nie spoczął na laurach, a Glastonbury powitało go nieprawdopodobną euforią, niemal jak gwiazdę rocka. Ze swoją przemową wystąpił zresztą pomiędzy muzykami – Craigiem Davidem i amerykańskim zespołem Run The Jewels. I autentycznie porwał tłumy.
"Ostatnio było mi wstyd za mój kraj, teraz znów jestem dumna" – komentują w sieci internauci. Młodzi Brytyjczycy usłyszeli od niego, że są ważni. Że jest pod wrażeniem, że tylu młodych ludzi pierwszy raz wzięło udział w wyborach. Że mają dość tego, że nikt się z nimi nie liczy, że mają akceptować niskie pensje. Że trzeba budować mosty, a nie stawiać mury i inny świat jest możliwy. – Jesteśmy gotowi na następne wybory tak szybko, jak wy jesteście. Zróbmy to razem! – mówił.
Tysiące ludzi odśpiewało mu – i to nie raz, w dzień i w nocy – pieśń "Oh Jeremy Corbyn", która już stała się hitem internetu. Wielu przyszło w koszulkach z wizerunkiem Corbyna. Machali transparentami i flagami z jego nazwiskiem.
Ale nie brakło też komentarzy, że lider labourzystów upolitycznił festiwal, że to nie miejsce na takie wystąpienia. "Dziękuję za zaproszenie. Jestem dumny, że mogłem mówić w Glastonbury o potędze, którą mamy, którą razem możemy budować kraj" – dziękował potem na Twitterze.
W 2012 roku na festiwalu Woodstock wystąpił Bronisław Komorowski. – Chcę wam podziękować i chcę wam powiedzieć, że jestem z was dumny – mówił. Tak to wyglądało.