Burmistrz Kępna nazwał przypadkiem prezydenta Dudę "Aleksandrem"
Burmistrz Kępna nazwał przypadkiem prezydenta Dudę "Aleksandrem" Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta

Pomyłki imion zdarzają się każdemu. I nie ma w tym nic złego. Gorzej, jeśli mylisz imię prezydenta swojego kraju. Jeszcze gorzej, jeśli robisz to stojąc z nim ramię w ramię. Jeśli myślicie, że to wszystko. Wyobraźcie sobie, że do takiej wpadki dochodzi publicznie podczas oficjalnej ceremonii. Przekonał się o tym burmistrz Kępna Piotr Psikus.

REKLAMA
Prezydent Andrzej Duda podczas jednej ze swoich krajowych wizyt odwiedzał Kępno. Wizyta pewnie zostałaby nawet niezauważona, jako jedna z wielu, gdyby nie osobliwa wpadka tamtejszego burmistrza. Otóż Piotr Psikus powitał prezydenta Dudę, ale nie Andrzeja.
– Przyjęcie przez Pana Aleksandra Dudę zaproszenia na wizytę w Kępnie to dla nas olbrzymie wyróżnienie – powiedział. Wystarczył ułamek sekundy, by wszyscy zebrani zorientowali się z pomyłki. Na szczęście nasz prezydent, który wyjątkowo lubi się śmiać i żartować, sytuację skwitował śmiechem.
– Przepraszam serdecznie, panie prezydencie, ale to z wrażenia, to z emocji – tłumaczył się burmistrz. Ostatnio prezydent był 92 lata temu – tłumaczył się szybko samorządowiec. I ewidentnie widać, że była to najzwyklejsza wpadka, bo chwilę wcześniej burmistrz nazywa prezydenta Dudę poprawnie. Jeśli ktoś chce zobaczyć całe wydarzenie, może zrobić to na poniższym filmie. Przemówienie burmistrza zaczyna się od 5 minuty, wpadka ma miejsce ok. 2 minuty później.
Złośliwi szybko podchwycili gafę i sugerowali, że to jeden z odcinków "Ucha prezesa". I w sumie szczęście w nieszczęściu, że burmistrz przypadkiem nie powiedział "Adrian". Wtedy by było...