
Rok temu rocznicowe obchody Czerwca'56 zakłóciły protesty podczas wystąpienia prezydenta RP. Teraz – prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka. Andrzeja Dudy, podobnie jak innych ważnych osób w państwie, tym razem w Poznaniu nie było. Nie było też honorowej warty polskiego wojska. Ofiarom poznańskiego Czerwca hołd oddawali za to żołnierze amerykańscy.
REKLAMA
W tym roku polityczne VIP-y nie przyjechały, ale podczas wieczornych obchodów znów było gorąco – relacjonuje poznańska "Gazeta Wyborcza". Gwizdy i krzyki pojawiły się, gdy przemawiał Jacek Jaśkowiak. Niewielka grupa jego przeciwników na siłę próbowała zakłócić uroczystości.
– Nie chcemy cie tu! – krzyczeli. Gwizdy rozległy się również wtedy, gdy wieńce składali politycy PO, m.in. Grzegorz Schetyna. – Złodzieje! – rozległo się pod ich adresem. Część protestujących stała pod krzyżami. Według relacji Onetu, policja wyprowadziła z tłumu jedną osobę.
Jacek Jaśkowiak pięknie ich wszystkich zgasił. – Szkoda, że nie byli Państwo w kościele. Było piękne kazanie. Może coś byście z niego zrozumieli – powiedział.
Poza tym, jego przemówienie spotkało się z entuzjastycznym przyjęciem. On, uznawany za lewicowe, mówił o ogromnej roli Kościoła katolickiego w czasie wydarzeń '56 roku. – Nie odwracajmy się dziś od Europy, nie trwońmy tej jedności, z jaką przetrwaliśmy czas zniewolenia i ucisk – mówił. Cytował słowa kardynała Stefana Wyszyńskiego o tym, że "nienawiścią nie obronimy naszej ojczyzny, a musimy jej przecież bronić. Brońmy jej więc miłością".
Za te słowa dostał gromkie brawa: – Dziś też nie możemy sami siebie poniewierać. Oddajmy hołd bohaterom i wyciągnijmy wnioski z tej smutnej lekcji historii. Róbmy wszystko, aby się nie powtórzyła. Pamiętajmy o poległych w tym powstaniu, ale róbmy wszystko, by uchronić Poznań i Polskę przed wydarzeniami, w których patriotyzm wymaga przelewu krwi i poświęcania życia.
Podczas uroczystości obecni byli amerykańcy żołnierze stacjonujący w Wielkopolsce. Honorowej asysty Wojska Polskiego nie było z powodu wymagań MON dotyczących odczytania "apelu smoleńskiego".
