
Choć na Krakowskim Przedmieściu prawdopodobnie jednak zabraknie Lecha Wałęsy, najbliższy protest przeciwko upolitycznianiu katastrofy smoleńskiej i tak zapowiada się na jeden z najtrudniejszych z jakimi musiało zmierzyć się Prawo i Sprawiedliwość. Czy zatem protestujący zostaną spacyfikowani w jeszcze bardziej zdecydowany sposób niż mało to miejsce 10 czerwca? Zdaje się, że grunt pod taki scenariusz właśnie przygotowuje sympatyzujący z rządem portal wPolityce.pl.
"Oni chcą zrobić Hamburg w Warszawie" – takim alarmującym komunikatem swój felieton zaczyna publicysta Stanisław Janecki. "Oni" to w jego opowieści Polacy przeciwni autorytarnym działaniom Prawa i Sprawiedliwości, partyjnie motywowanym ograniczeniem wolności zgromadzeń i upolitycznieniu katastrofy smoleńskiej. Sympatyzujący z "dobrą zmianą" publicysta porównuje te osoby do lewackich ekstremistów, którzy prowadzili regularną bitwę z policją podczas niedawnego szczytu G20 w Hamburgu. To jednak tylko podstawa do stawiania kolejnych kuriozalnych tez.
Stanisław Janecki
w szczującym na opozycję felietonie dla wPolityce.pl
W swojej tyradzie Stanisław Janecki dąży do tego, by protestujących przeciwko PiS Polaków oskarżać o działanie na rzecz rosyjskiej "agentury i razwiedki". "Od dwóch miesięcy mamy coś w rodzaju zwiadu (razwiedki) na Krakowskim Przedmieściu – badania przez grupy rozpoznawcze, jak można urządzić najbardziej spektakularne rozruchy. I to takie, w którym polałaby się krew, bo nic tak się dobrze medialnie nie sprzedaje jak przemoc, krew i ewentualnie trupy" – straszy publicysta portalu braci Karnowskich.
Tak przedstawiając rzekome źródła sprzeciwu Polaków wobec "dobrej zmiany", Stanisław Janecki utyskuje na brak widocznego działania służb specjalnych. "Ten zwiad powinien być szczegółowo rozpracowany i powinno się uniemożliwić jego swobodną w zasadzie działalność, dopóki jeszcze nie doszło do wielkiego nieszczęścia. W imię praworządności i demokracji, bo nic im tak nie zagraża, jak prowokacje agentury, dla której ofiary nie mają znaczenia, a wręcz zależy jej na ofiarach i maksymalnym zamęcie" – radzi władzy.
