PiS ma już projekt przepisów umożliwiających pośmiertne zdegradowanie byłych przywódców PRL - gen. Wojciecha Jaruzelskiego i gen. broni Czesława Kiszczaka.
PiS ma już projekt przepisów umożliwiających pośmiertne zdegradowanie byłych przywódców PRL - gen. Wojciecha Jaruzelskiego i gen. broni Czesława Kiszczaka. Fot. Jerzy Gumowski / Agencja Gazeta

W Polakach mieszane uczucia wzbudzi najnowsza "dobra zmiana", którą rządzący chcą przeprowadzić między innymi na... nieżyjących od kilku lat generałach Wojciechu Jaruzelskim i Czesławie Kiszczaku. Za ich życia państwo nie poradziło sobie z gruntownym osądzeniem ich win z czasów, gdy byli przywódcami PRL, więc w Sejmie właśnie rozpoczynają się prace nad ustawą, która umożliwi ich pośmiertną degradację.

REKLAMA
Były przewodniczący Rady Państwa i ostatni prezydent Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, a później pierwszy komunistyczny prezydent Rzeczpospolitej Polskiej gen. Wojciech Jaruzelski zmarł w maju 2014 roku. Nieco ponad rok później z tego świata zszedł były minister spraw wewnętrznych i premier PRL gen. broni Czesław Kiszczak. I wyglądało na to, że ludzka sprawiedliwość już ich nie dosięgnie.
Okazuje się jednak, iż Prawo i Sprawiedliwość nie zamierza odpuścić im nawet po śmierci. W Rządowym Centrum Legislacji właśnie znalazł się projekt nowelizacji ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej. W chwili obecnej nie przewiduje ona możliwości zdegradowania polskiego żołnierza pośmiertnie, ale nowe przepisy zaproponowane przez Ministerstwo Obrony Narodowej mają już to umożliwić. I autorzy nowelizacji nie ukrywają, że jest ona zaprojektowana głównie z myślą o zemście na nieżyjących przywódcach PRL.
"Projektowana ustawa ma na celu stworzenie możliwości prawnych pozbawienia stopnia oficerskiego i podoficerskiego m.in. Wojciecha Jaruzelskiego oraz Czesława Kiszczaka, a także innych osób, które z racji ukończonego wieku lub stanu zdrowia nie podlegają obowiązkowi służby wojskowej, oraz żołnierzy rezerwy, którzy byli członkami Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego albo pełnili służbę w organach bezpieczeństwa państwa" – czytamy w uzasadnieniu projektu.