
Kontrowersyjny Janusz Korwin-Mikke znów daje o sobie znać. Dawno się o nim nie mówiło, wyszedł z czymś mocnym. Szkoda, że europoseł nie chce przerwać swojej złej passy w mediach czymś pozytywnym i pożytecznym, tylko dokłada kolejne kamyczki do nienawistnego ogródka.
Korwin-Mikke napisał felieton o uchodźcach dla "Angory". Tygodnik odrzucił tekst, co bardzo zdziwiło "krula", bo publikuje tam od wielu lat – Proponowałem, by zamienili psy na świnki morskie.
Nie ma co się dziwić "Angorze". Można mieć różne zdanie o uchodźcach, ale porównywanie ludzi do bezdomnych psów i tym samym podsycanie nienawiści jest nie na miejscu.
Janusz Korwin-Mikke
Tak się zaczyna jego ironiczny felieton. Potem jest tylko "lepiej", a europoseł wyjaśnia czemu zaczął nienawidzić psy. Wedle pokrętnej logiki zrównuje opiekę nad bezdomnymi psami z przyjmowaniem uchodźców.
Janusz Korwin-Mikke
Felieton kończy tłumacząc, że nieprzyjmowanie uchodźców to "dmuchaniem na zimne". – Każdy socjolog wie, że gdy liczba imigrantów przekracza 10 proc. zaczynają się niesnaski, zamieszki, pogromy... Tak się stało przed wojną, gdy liczba żydów, zawsze w Polsce gościnnie witanych, przekroczyła 10 proc. I tak niewątpliwie stałoby się z muzułmanami – pisze Janusz Korwin-Mikke, który niedawno zasłynął stwierdzeniem, że kobiety są mniej inteligentne od mężczyzn.
