
Ekscentryczny europoseł po burzy, którą wywołał w Europarlamencie, nie daje za wygraną. Na swoim Facebooku postanowił wytłumaczyć, dlaczego powiedział, że kobiety powinny zarabiać mniej, bo są "mniej inteligentne i słabsze od mężczyzn". Zapomnijcie jednak o pojednawczym tonie, bo "Krul" nigdy nie daje za wygraną. Zamiast tego ponownie zaatakował panie.
"Stary dowcip: 'Czy wolisz być łysym, czy idiotą?' – 'Idiotą, bo nie widać!' Gdy napisałem, że 'kobiety są przeciętnie niższe, lżejsze, słabsze, – oraz mniej inteligentne, odważne i agresywne - od mężczyzn' – to niektóre Panie zakwestionowały tylko niższą inteligencję. Bo mniej widać. Przy czym niektóre UDOWODNIŁY swoimi wpisami, że są mniej inteligentne niż 60% mężczyzn – bo nie rozumieją, co znaczy 'przeciętnie'" – napisał Korwin-Mikke na swoim profilu.
Jego wywód był jednak znacznie dłuższy:
Janusz Korwin-Mikke
Korwin-Mikke uzupełnił swoje stanowisko na własnym blogu. Tam zauważył, że z badań wynika, że "wśród mężczyzn jest znacznie więcej geniuszy – ale i znacznie więcej idiotów", a "kobiety mieszczą się blisko średniej". "To wyjaśnia, dlaczego wśród arcymistrzów szachowych kobiet prawie nie ma. Przy takim układzie w parach spośród elit intelektualnych mężczyzna jest znacznie inteligentniejszy i kobiety tego nie kwestionują" – podkreślił Korwin-Mikke.
Mamy jednak pewne wątpliwości, czy takie wyjaśnienia przypadną do gustu szefowi PE – Antonio Tajani rozpoczął dochodzenie w związku z seksistowskimi uwagami, co może się zakończyć karą finansową lub nawet zawieszeniem polskiego europarlamentarzysty.
Napisz do autora: piotr.rodzik@natemat.pl
