
Tego jeszcze nie grali. I oby nie zagrali. Prawicowa telewizja śle dramatyczny apel do premier Beaty Szydło. Cel: zakazać w Polsce transmisji na największej na świecie stronie z filmami. Powód: troska o dzieci. Według publicysty i dokumentalisty Pawła Zastrzeżyńskiego kontrola internetu jest potrzebna, a wręcz konieczna.
Zamiary może i ma dobre, ale zupełnie oderwane od rzeczywistości. Podejrzewam, że bardziej destrukcyjne dla młodego człowieka są nie transmisje na YouTube, ale te... z obrad Sejmu. Jednak to właśnie w trosce o dzieci dokumentalista chce interwencji ze strony rządu.
Paweł Zastrzeżyński.
ublicysta i dokumentalista
Jako przykład złego wykorzystywania YouTube podaje "wydarzenie z dnia 14 lipca 2017 r., kiedy to padł rekord oglądalności jednego ze streamów, w którym młodzi ludzie postanowili wywoływać duchy".
Paweł Zastrzeżyński
publicysta i dokumentalista
Zastrzeżyński porównuje to do słynnego słuchowiska radiowego Orsona Wellsa "Wojna Światów". Amerykanie lat 40-tych serio myśleli, że przez Ziemię przetaczają się hordy Marsjan. Czasy chyba jednak trochę się zmieniły (?) i ludzie już nie są na tak bakier z nowymi mediami.
Jednak zdaniem publicysty "Trzeba to przerwać! Można zrobić odniesienie do historii, gdy młodzież w Niemczech wybijała szyby i malowała swastyki, z tego wyrósł faszyzm. Dziś takim zagrożeniem i nowym zalążkiem trzeciego totalitaryzmu po faszyzmie i komunizmie może być bezpośrednio okultyzm i anarchia". Hmmmm... a może dodamy jednak do tego przekłamane wiadomości i mowę nienawiści, którą właśnie serwuje nam m. in. TVP i Telewizja Republika?
Źródło: telewizjarepublika.pl
