
Przypadki chodzą po ludziach. Tak jest pewnie i w tej sytuacji, ale bądźmy szczerzy – ten jest więcej niż wymowny. Podczas czytania ustawy reformy sądownictwa, która w ekspresowym tempie trafiła do Sejmu, doszło do zabawnej sytuacji z prezesem Kaczyńskim w roli głównej.
REKLAMA
Na wtorkowy poranek nagle przesunięto szturm na Sąd Najwyższy. W Sejmie trwa czytanie projektu ustawy, a lada chwila rozpocznie się debata, która zapowiada się wyjątkowo gorąco. Stacje telewizyjne relacjonują wszystko na bieżąco. Do zabawnej sytuacji doszło na antenie TVN24, gdzie szeregowego posła Kaczyńskiego (który de facto rządzi państwem) podpisano jako I prezesa Sądu Najwyższego oraz Przewodniczącego Krajowej Rady Sądownictwa.
To jedynie mała wpadka, bo właściwe osoby były pokazywane na ekranie poniżej, ale trzeba przyznać, że było to wyjątkowo wymowne. Zwłaszcza w kontekście polskiej sytuacji politycznej, gdzie cały czas mówi się, że to właśnie cała władza jest skupiona w rękach jednej osoby.