
Reklama.
Dżihadyści z Polski? Jeszcze kilka lat temu brzmiałoby to niczym fabuła książki sensacyjnej. Dziś jednak wiele wskazuje, że to nie fikcja literacka, ale najprawdziwsza prawda. W Łodzi rozpoczął się proces dwóch obywateli Polski oskarżonych o to, że sprzyjali ISIS.
Jeden z oskarżonych miał brać udział w walkach po stronie Państwa Islamskiego. Prokuratura zarzuca mu udział w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym, a on sam miał popełniać przestępstwa wyczerpujące znamiona aktu terroryzmu. Kilka lat temu zdaniem prokuratury miał wyjechać przez Turcję do Syrii i tam przyłączyć się do zbrojnego oddziału walczącego o wprowadzenie na terenach Syrii prawa szariatu. Obok niego na ławie oskarżonych zasiadł jego kolega, na którym ciąży zarzut niepoinformowania o znanym sobie terroryście organów ścigania.
Kilka miesięcy w Syrii zginął inny Polak, prawdopodobnie bohater reportażu publikowanego w naTemat pod tytułem "Mamo, zostałem dżihadystą". Polaków nie brakuje też po drugiej stronie barykady, w walkach o Rakkę nie zabrakło polskich ochotników skupionych w grupie bojowej Archer Grupa Zadaniowa Gniew Eufratu.
źródło: wprost.pl