Czy tak będzie przed ośrodkami pomocy społecznej w tym roku, przy okazji odnawiania wniosków o 500+
Czy tak będzie przed ośrodkami pomocy społecznej w tym roku, przy okazji odnawiania wniosków o 500+ Fot. Cezary Aszkielowicz / AG

1 sierpnia – to ten dzień, kiedy wszystko zacznie się od nowa. Bowiem każdy, kto korzysta z programu 500+ i chce zachować ciągłość wypłat, powinien do końca września ponownie złożyć wniosek. Z tego powodu – w momencie, gdy przez Polskę przechodzi fala protestów a w Sejmie się gotuje – w urzędach całej Polski trwa pełna mobilizacja. Niektóre szykują się niemal na szturm. Największy właśnie w pierwszych dniach sierpnia.

REKLAMA
Rok temu 1 kwietnia, gdy ruszył program 500+, w Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie w Radomiu ustawiła się gigantyczna kolejka. Ba, zaczęła się formować jeszcze przed otwarciem urzędu. A potem zrobiło się mocno nerwowo. – Były awantury, straż miejska. W pierwszych dniach składania wniosków jest jak w ulu. Ludzie stoją po kilka godzin, z małymi dziećmi, awanturują się. Myśmy już to przeżyli. Mówię, że jesteśmy przećwiczeni w boju – wspomina zastępca dyrektora Krzysztof Gajewski.
"Boimy się tego, że wszyscy hurtem będą chcieli przyjść"
Na 1 sierpnia szykuje się już od kilku miesięcy. Mówi wprost, że w urzędzie jest pełna mobilizacja, że wszyscy są przygotowani – tym bardziej, że tym razem sytuacja jest wyjątkowa, (ale o tym dalej). Wszystko na drugą turę przyjmowania wniosków 500+ jest zapięte na ostatni guzik. Dyrektor boi się tylko jednej rzeczy. – To czynnik ludzki. Boimy się tego, że wszyscy hurtem będą chcieli przyjść w pierwszych dniach. Jeśli pierwszego dnia przyjdzie 5 tysięcy ludzi, a drugiego 7 tysięcy albo odwrotnie, to wiadomo, że wszyscy nie zostaną obsłużeni. Fizycznie nie ma takiej możliwości – zastrzega.
Jego Ośrodek Pomocy Rodzinie w Radomiu przygotował się tak. Wydłużono godziny pracy urzędników. Zadbano o to, by byli tzw. rezerwowi pracownicy, na wypadek, gdyby któryś z już przydzielonych zachorował. Będą pracować w dwie dodatkowe soboty.
– Poprzednio w soboty uruchomiliśmy dwa punkty w galeriach handlowych. Teraz otwieramy je u siebie i będzie ich 13. W pierwszych dwóch miesiącach będzie w ogóle 21 punktów przyjmowania wniosków. Ale jeśli pojawi się jeszcze większy nalot na nas niż jest spodziewany, to będziemy w stanie uruchamiać kolejne – zapowiada wiceszef MOPR. Mówi nawet o mobilnym punkcie. Podobno rok temu działał taki tylko w Radomiu.
To Kowalskich interesuje
W radomskim MOPR trzeba też było przygotować dodatkowe pokoje. Wygospodarowano dwa, ale przydałby się jeszcze jeden. Dyrektor Gajewski: – Problem w tym, że nie mamy już gdzie posadzić ani jednej osoby.
Wreszcie urlopy. Sierpień to przecież wakacje w pełni. Tu, z powodu 500+ mobilizacja, rządzą się jednak innymi prawami. – Pracownicy mają do końca lipca wykorzystać urlopy. A potem będą nadgodziny, będziemy dawać premier za efekty pracy – tak przygotował się MOPR w Radomiu.
Będzie szturm? Trudno przewidzieć. Ale widać, że potrzeba ponownego składania wniosków 500+ wzbudza emocje. To przeciętnych Kowalskich interesuje. Na lokalnych portalach odżywają dyskusje o potrzebie 500+. "Kolejny rok pasożytowania jednej części społeczeństwa na drugiej" – pisze mieszkaniec Czechowic-Dziedzic.
logo
Fot. Screen/http://www.czecho.pl/
logo
Fot. Screen/czecho.pl
Nie składać teraz!
W całym kraju lokalne media już od kilku dni grzmią, przypominając, że od 1 sierpnia można zgłaszać nowe wnioski o 500+. "Będą kolejki po zasiłek 500+" – przewiduje łódzki "Express Ilustrowany". Niektórzy apelują, by nie składać wniosków teraz, bo z lipcową datą będą nieważne. – Dopiero teraz ruszamy z kampanią. Nie chcieliśmy robić tego za wcześnie, bo bywa, że ludzie przychodzą wtedy z wnioskami, których my nie możemy przyjąć – mówi nam rzecznik Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Szczecinie, Maciej Homis.
Przypomnijmy – obecne świadczenia wypłacane są do końca września. Jeśli ktoś chce otrzymać kolejne w październiku, powinien złożyć wniosek po 1 sierpnia. Maciej Homis przesyła nam taką instrukcję.

Kiedy składać wniosek

Jeśli wnioskodawca złoży kompletny i prawidłowo wypełniony wniosek o świadczenie wychowawcze na kolejny okres w terminie do 31 sierpnia, przyznanie i wypłata świadczenia wychowawczego za październik nastąpi do 31 października. Oznacza to, że zostanie zachowana ciągłość wypłat świadczenia także od pierwszego miesiąca nowego okresu. Złożenie wniosku we wrześniu spowoduje, że ustalenie prawa do świadczenia wychowawczego i jego wypłata za październik i listopad nastąpi nie później niż do 30 listopada. W przypadku gdy wniosek zostanie złożony w październiku, przyznanie i wypłata świadczenia wychowawczego za październik, listopad i grudzień nastąpi nie później niż do 31 grudnia.

Gdy wniosek zostanie złożony w listopadzie, ustalenie prawa do świadczenia wychowawczego oraz wypłata świadczeń przysługujących od miesiąca złożenia wniosku, następuje do dnia 31 stycznia następnego roku.

Należy więc pamiętać, że wskutek złożenia wniosku później niż w październiku, prawo do świadczenia wychowawczego zostanie ustalone od miesiąca złożenia wniosku, bez wyrównania za wcześniejsze miesiące w ramach obowiązującego okresu zasiłkowego.

– Wszystkie samorządy obstawiają, że w pierwszych dniach sierpnia będzie sporo osób. Ale myślę, że wszystko powinno pójść sprawnie. Mam nadzieję, że obędzie się bez kłopotów i większych kolejek. Jesteśmy zmobilizowani – mówi.
Ludzie zaskoczeni, że trzeba składać wniosek
W Poznaniu na sierpniową mobilizację przygotowywali się już od lutego. – Ustawialiśmy urlopy tak, żeby największy nacisk był na czerwiec i lipiec. Staramy się, żeby wszyscy pracownicy byli w sierpniu na miejscu. Na miejscu są przygotowane 52 stanowiska bezpośredniej obsługi klienta, dodatkowo będzie otwartych 12. Na czas boomu wnioskowego wydłużamy godziny pracy od 7.30 do 18 codziennie. Dodajemy pracującą sobotę – wymienia rzecznik Poznańskiego Centrum Świadczeń Damian Napierała.
On jest spokojny. Podejrzewa, że będzie lepiej niż w kwietniu, nie ma co panikować. – Dla nas byłoby luksusem, gdyby wszyscy nie przyszli naraz tylko stopniowo. Dlatego już od końca maja obdzwaniamy osoby, które rok temu złożyły wnioski drogą tradycyjną i umawiamy na konkretny termin. A do osób, które złożyły wniosek w wersji elektronicznej, wysyłamy SMS-y przypominające – mówi.
Co, jak się okazuje, ma sens. Urzędnicy z Poznania zapisali już ponad 3 tysiące osób, a przy okazji wyszło, że nie wszyscy wiedzieli o co chodzi. – Gdy dzwonimy, część osób jest naprawdę zdumiona. Nie wiedzą, że trzeba wniosek odnowić. "Znowu trzeba składać?" – pytają, bo myśleli, tak już będzie do 18 roku życia dziecka – mówi nam Damian Napierała.
"Na koniec kolejki"
Zaskakujące, bo przecież grzmi się o tym od dawna. Tak samo jak o tym, że władze zmieniły trochę zasady przyznawania 500+ np. samotnym matkom. Czy wszyscy o tym wiedzą? Skoro wielu wciąż nie wie, jak wypełnić wniosek?
– Nie będziemy przyjmować tych niewypełnionych. Ludzie często nie wpisują nawet imienia, nazwiska, adresu czy PESEL-u. Teraz będziemy odsyłać takie osoby obok, na stanowiska do wypełniania wniosków. A potem, niestety, na koniec kolejki – zapowiada Krzysztof Gajewski.
Jak będzie, to się dopiero okaże. W kraju dzieją się ważne rzeczy, ale tu jest zupełnie inna rzeczywistość.
W kwietniu ubiegłego roku urzędy przyjmowały tylko wnioski o 500+. Teraz – odgórną decyzją ministerstwa – również o inne świadczenia rodzinne i alimentacyjne, a także stypendia szkolne. W praktyce oznacza to, że jedna osoba może stanąć w kolejce nawet z pięcioma czy sześcioma wnioskami. Podobno dla urzędów to raczej wygodne. Dla klientów, którzy mają kilka wniosków też. Dla takich z 1 wnioskiem może – ale przecież nie musi – oznaczać większą irytację, gdy np. będzie musiał dłużej poczekać. Chyba, że wniosek o 500+ złoży przez internet.