Dopuszczenie pod głosowanie wniosku o referendum szkolne to kolejna zagrywka ze strony PiS-u.
Dopuszczenie pod głosowanie wniosku o referendum szkolne to kolejna zagrywka ze strony PiS-u. Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Sejmowy walec rozjechał Sąd Najwyższy, a głosowania w tej sprawie już wprowadziły chaos w system prawny. Jednak oprócz tego, przegłosowano kilka innych rozwiązań w sprawach kompletnie niezwiązanych z sądownictwem.

REKLAMA
Niedawno media obiegła informacja, że wniosek o przeprowadzenie ogólnopolskiego referendum w sprawie "reformy" szkolnictwa jednak będzie poddany głosowaniu przez posłów. O zapytanie wszystkich obywateli, co sądzą o zmianach w szkołach walka trwała wiele miesięcy. Zebrano też niemal milion podpisów. Do tej pory minister Anna Zalewska, sprzeciw wobec referendum argumentowała tym, że jest ono zorganizowane za późno, bo przecież ustawa została przyjęta przez parlament i podpisana przez prezydenta, a teraz rozpoczęło się jej wdrażanie w szkołach. Widocznie jednak zdanie zmieniła i dziś, zaraz po wyroku śmierci na Sąd Najwyższy, Sejm zagłosował w sprawie oddania głosu suwerenowi.
Jak widać, postanowili ani na krok nie ustępować i odrzucili pomysł referendum. Niektórzy jednak pamiętają, że w kampanii premier obecnego rządu mówiła i obiecywała coś zupełnie innego.