
Wiem, że nie będę dla wielu z Was obiektywnym głosem, bo na politykę patrzę również przez pryzmat osobistych doświadczeń. Mimo tej świadomości, poczucie obywatelskiego obowiązku nie pozwala mi dziś milczeć – takie oświadczenie zamieściła na Instagramie Katarzyna Tusk, córka szefa Rady Europejskiej i byłego premiera Donalda Tuska.
Poinformowała, że o 20:00 zapali "swój mały płomień sprzeciwu" i "ma ogromną nadzieję, że nie będzie w tym sama". Jak już wiemy nie była, gdyż uliczne protesty przeciwko ustawom podporządkowującym sądy rządzącym politykom miały miejsce w Warszawie, Poznaniu, Katowicach, Krakowie i wielu innych miastach. "Marzy mi się Polska, w której nie obrzucamy się oskarżeniami i inwektywami, może zaczniemy od komentarzy pod tym wpisem" – dodała Tusk.
Jednak część internetowej publiczności nie posłuchała. W komentarzach pod jej wpisem czytamy apele, "by nie psuła własnego bloga polityką", "zeszła na ziemię", lub że "twój tatuś zniszczył ten kraj" i wiele innych.

Przypomnijmy, że wcześniej głos w sprawie gorących wydarzeń politycznych w Polsce zabrał sam Donald Tusk. Skierował list do prezydenta Andrzeja Dudy:
Donald Tusk
list do prezydenta Andrzeja dudy
Prezydent odmówił jednak spotkania z Tuskiem.
