
Mężczyzna trzyma kartkę z napisem "Konstytucja", na koszulce ma napis "3xweto". Spokojnie stoi między ławkami. Prawicowy portal niezalezna.pl, który zamieścił informację na stronie jako swój news, twierdzi, że mężczyzna wręcz wtargnął do kościoła podczas mszy św. "Nie znają żadnych granic, a posuwają się do coraz ohydniejszych prowokacji"– grzmi. Jakby wydarzenie było bardzo groźne i niebezpieczne. Przykład "prymitywnej demonstracji politycznej".
REKLAMA
Protesty przeciwko ustawom sądowym odbywają się w całym kraju i za granicą. Polacy protestują, gdzie się da. Czasem w małym miejscowościach nawet w pojedynkę.
Wystąpienie tego mężczyzny uznano jednak za "zdziczenie". Ta "ohydna prowokacja" – jak czytamy – miała wyglądać tak:
Portal niezalezna.pl. przedstawił ją zresztą w bardzo groźnym kontekście. Przypominając o atakach na dziennikarzy i obrażaniu polityków przez opozycję. "Szarpali dziennikarzy, obrażali polityków, a dzisiaj zrobili kolejną prowokację. Jeden z sympatyków opozycji wtargnął do kościoła, podczas mszy świętej, z plakatem "konstytucja". To wstęp do kolejnych prowokacji?! Jeszcze ohydniejszych?" – czytamy.
Komentarze? Bezcenne.
Przy okazji portal przypomina, że w tym samym kościele rok temu doszło do innej prowokacji – wtedy kobiety zaczęły wychodzić, gdy ksiądz odczytywał list Prezydium Konferencji Episkopatu Polski o aborcji.
A my pokażmy jeszcze zdjęcie, które po niedzielnej mszy w kościele św. Anny ktoś zamieścił na Twitterze. Z ulotkami na temat sędziowskich afer. "Dziś na drzwiach kościoła Św Anny na Krakowskim Przedmieściu wisiały takie propagandowe ulotki" – napisał.
