
I nikt nie powie, że prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński nie skomentował dziś sytuacji w kraju. W poniedziałek ok. godz. 22:00 poseł uważający się dotąd za nieformalnego przywódcę Polski nie zdołał uciec przed dziennikarzami opuszczając siedzibę PiS przy Nowogrodzkiej w Warszawie, gdzie przez cały dzień prowadził narady ze swoimi akolitami. Jego komentarz był krótki, ale niezwykle wymowny...
REKLAMA
Cóż takiego Jarosław Kaczyński postanowił powiedzieć milionom Polaków zastanawiających się nad tym, jak partia rządząca zamierza zareagować na co najmniej dwa weta prezydenta Andrzeja Dudy wobec ustaw, które Prawu i Sprawiedliwości miały dać kontrolę nad sądownictwem i wynikami każdych kolejnych wyborów? Choć ostatnimi czasy prezes PiS wieczorami robił się wyjątkowo wygadany, dziś cały ten polityczny kryzys skomentował zaledwie jednym słowem. – Dobranoc – to było wszystko, co miał do powiedzenia.
Jak informowaliśmy w naTemat, wcześniej przez prawie dziesięć godzin Jarosław Kaczyński na dywaniku w swoim gabinecie gościł najważniejszych ludzi obozu rządzącego. Najpierw przy Nowogrodzkiej pojawiła się partyjna wierchuszka PiS, w tym m.in. marszałkowie Marek Kuchciński, Stanisław Karczewski i Ryszard Terlecki, premier Beata Szydło i wicepremier Mateusz Morawiecki oraz szefowie resortów siłowych – minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak oraz minister obrony narodowej Antoni Macierewicz.
Później Szydło, Kuchciński i Karczewski udali się z niezapowiedzianą wizytą do prezydenta Andrzeja Dudy, a przed obliczem prezesa Kaczyńskiego zastąpili ich koalicjanci PiS ze Zjednoczonej Prawicy, czyli szef Polski Razem Jarosław Gowin i Zbigniew Ziobro z Solidarnej Polski. Wieczorem premier wraz z marszałkami Sejmu i Senatu wróciła do siedziby partii zdać Jarosławowi Kaczyńskiemu relację z tego, co usłyszeli od prezydenta Andrzeja Dudy.
