
Przeciwnicy opozycji suchej nitki nie zostawiają od wczoraj na Platformie Obywatelskiej, która pojechała nad morze, by rozmawiać z Polakami o demokracji. Druga strona internetu znalazła w tym czasie inny powód do śmiechu. To słynny Marsz Miliona zapowiadany na weekend przez prawicę. Co prawda oficjalnie odwołany kilka dni temu, ale w Krakowie, a także przed domem Władysława Frasyniuka, odbyły się antyopozycyjne manifestacje. I w sieci od razu zrobiło się wesoło. "Ale tłok" – żartom nie ma końca.
REKLAMA
Choć Kluby Gazety Polskiej oficjalnie zapowiedziały, że Marsz Miliona planowany na sobotę jest odwołany, najwyraźniej nie do wszystkich ta informacja dotarła. Wielu pyta ironicznie: gdzie jest ten marsz?
Takie reakcje wywołała m.in. informacja krakowskiej "Wyborczej" o sobotniej manifestacji w Krakowie. "Pod hasłem "totalna mobilizacja przeciwko totalnej opozycji" demonstrowały dzisiaj pod Wieżą Ratuszową organizacje nacjonalistyczne. W zgromadzeniu wzięło udział około 100 osób" – informowała "Wyborcza". Oficjalnie nie był to Marsz Miliona – ten w końcu odwołano – ale internet odebrał to po swojemu.
Zaraz pojawiły się zdjęcia ze Szczecina, porównania do tłumów witających tam Borysa Budkę, memy, zgryźliwe komentarze.
Kiepsko – w tym kontekście – wypadł też niedzielny protest przed domem Władysława Frasyniuka w podwrocławskim Ramiszowie. Według TVP Info manifestacja liczyła tylko...kilka osób.
Jak podaje Radio Wrocław, spod domu Frasyniuka, manifestujący przenieśli się pod dom prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza. "Z megafonami przekonywali przed domem legendy Solidarności, że mieszka tam zdrajca narodu" – czytamy. Podobno zapowiadali dalsze protesty.
