Adam Hofman ocenia, że "Zbigniew Ziobro ryzykuje więc gra o dużą stawkę".
Adam Hofman ocenia, że "Zbigniew Ziobro ryzykuje więc gra o dużą stawkę". Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta

Według byłego rzecznika PiS Adama Hofmana, prezydent Andrzej Duda nie miał innego wyjścia jak zawetowanie ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa, bo od strony komunikacyjnej zmiany PiS w wymiarze sprawiedliwości nie zostały przygotowane. – Nie wystarczy trzy razy powiedzieć w "Wiadomościach” TVP 1, że jakiś sędzia ukradł batonik – ironizował Hofman w TVN24.

REKLAMA
Adam Hofman ocenił, że Prawo i Sprawiedliwość nie będzie prezydentowi mieszało w nowych projektach ustaw sądowych, "bo skończyłoby się to wojną atomową i utrat ą władzy". Podkreślił, że jego zdaniem notowania Andrzeja Dudy po dwóch wetach wzrosną i nikt nie zastąpi go w roli kandydata partii rządzącej do Pałacu Prezydenckiego na drugą kadencję. – Prezydent Andrzej Duda zaczął wzmacniać swoje środowisko – mówił Hofma. I zwrócił uwagę, że głowa państwa otacza się coraz ciekawszymi ludźmi.
Były rzecznik PiS był też pytany o to, w co gra Zbigniew Ziobro, który swoją ostrą krytyką prezydenta w wywiadzie dla "Sieci Prawdy" – tygodnika braci Karnowskich – podgrzał emocje na prawicy. – Jestem dość zdziwiony skalą krytyki ministra Ziobry – podkreślił Hofman i zwrócił uwagę, że po wywiadzie prezesa Jarosława Kaczyńskiego dla mediów ojca Rydzyka wydawało się, że nastąpi reset w relacjach PiS i głowy państwa. – Ziobro ryzykuje więc gra o wysoką stawkę – zaznaczył Hofman. Wyjaśnił, że "najkrwawsze kampanie w PiS były zawsze wtedy, gdy walczyliśmy z Solidarną Polską". Nie potrafił jednak ocenić czy minister sprawiedliwości walczy o przywództwo w Zjednoczonej Prawicy.
– Na pewno nie pomoże to jednak całemu obozowi prawicy – ocenił Hofman. Jego zdaniem, "coś poszło nie tak", bo "w PiS wrócił klimat z 2007 roku" gdy w połowie kadencji partia Jarosława Kaczyńskiego oddawała władzę. – I to z podobnymi bohaterami – zaznaczył Hofman. Pytany, czy to wojna na górze, odparł że po wywiadzie Kaczyńskiego dla Radia Maryja nie zanosiło się na to, ale teraz sprawy poszły w inną stronę.