
Od listopada stołeczny konserwator zabytków nie będzie mógł decydować m.in. o tym, jaki pomnik pojawi się na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. A Prawo i Sprawiedliwość od kilku lat zabiega o to, by postawić tam monument upamiętniający ofiary katastrofy smoleńskiej. Prezydent Andrzej Duda mówił nawet o dwóch pomnikach.
REKLAMA
Wojewoda mazowiecki z Prawa i Sprawiedliwości Zdzisław Sipiera z końcem lipca wypowiedział porozumienie zawarte między wojewódzkim i stołecznym konserwatorem zabytków. Jak informuje Radio Zet, na jego mocy stołeczny konserwator mógł decydować m.in. o tym, co stanie na Krakowskim Przedmieściu. Od listopada będzie to kompetencja wojewódzkiego konserwatora zabytków. A "stołeczny konserwator nie będzie mógł sprzeciwić się budowie pomników smoleńskich w tym miejscu" – zaznacza rozgłośnia.
Michał Krasucki, stołeczny konserwator zabytków, na Facebooku wyjaśnia, co to w praktyce oznacza. "Nic innego niż to, że na terenie całego miasta wszelkich uzgodnień będzie dokonywał już Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków. I dotyczy to zarówno obiektów wpisanych do rejestru zabytków, jak też tych ujętych w gminnej ewidencji zabytków" – czytamy na facebookowym profilu urzędnika.
Poza tym, dodaje, że mazowiecki konserwator przejmuje m.in. "kompetencje do prowadzenia kontroli".
"W ten sposób wracamy do stanu sprzed 2003 r., kiedy w Polsce funkcjonowali wyłącznie wojewódzcy konserwatorzy" – stwierdził. I rzeczniczka wojewody Ewa Filipowicz w rozmowie z radiem poniekąd potwierdziła słowa Krasuckiego. Przyznała bowiem, że zerwanie porozumienia wynika z chęci wzmocnienia roli wojewódzkiego konserwatora zbytków.
Porozumienie o podziale obowiązków między stołecznym a wojewódzkim konserwatorem zabytków podpisał w 2005 roku prezydent Lech Kaczyński.
Przypomnijmy, że w 7. rocznicę katastrofy smoleńskiej prezydent odniósł się także do kwestii powstania pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej. Zaznaczył, że powinien stanąć niejeden. – Tu na Krakowskim Przedmieściu powinny znaleźć się dwa pomniki, jak swego czasu prosiła córka jednego z tych, którzy zginęli. Powiedziała: chciałabym, aby ojciec został tu upamiętniony – mówi Duda. I dodał, że pod Pałacem Prezydenckim powinien także powstać pomnik tego, "który tu pracował". – Tu, na Krakowskim Przedmieściu, powinie powstać pomnik pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Nie tylko dlatego, że był prezydentem RP. Ale też dlatego, że był prezydentem Warszawy. Był wielkim prezydentem Warszawy – podkreślił prezydent.
źródło: Radio Zet, Wyborcza.pl
