
Wczorajsza decyzja Sądu Najwyższego o zawieszeniu postępowania w sprawie kasacyjnej dotyczącej wiceprezesa PiS i koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego wywołała spore kontrowersje. "Nie takich sądów broniliśmy" – można było usłyszeć od osób, które kilka dni temu wyszły na ulice, by walczyć o niezależność sądownictwa. Pod adresem sędziów SN padały też oskarżenia o zawarcie układu z partią rządzącą. Te emocje w środę postanowił skomentować Donald Tusk.
Przewodniczący Rady Europejskiej i były premier Polski do zamieszania wokół wczorajszej decyzji Sądu Najwyższego odniósł na swoim prywatnym koncie w serwisie Twitter. W zaledwie 140 znakach Donaldowi Tuskowi udało się chyba dobitnie przypomnieć, o co powinno chodzić w niezależności sądów. "Bronimy sądów, by niezależne były też od nas, naszych opinii i oczekiwań" – stwierdził.
Jak informowaliśmy w naTemat, we wtorek Sąd Najwyższy zdecydował o zawieszeniu rozpatrywania kasacji w sprawie m.in. Mariusza Kamińskiego do czasu zakończenia toczącego się w Trybunale Konstytucyjnym postępowania dotyczącego sporu kompetencyjnego, o rozstrzygnięcie którego wnioskował marszałek Sejmu Marek Kuchciński. Taki krok SN nie spodobał się znacznej części środowiska, które w minionych tygodniach najgoręcej zagrzewało do walki przeciwko próbom przejęcia kontroli nad sądownictwem przez Prawo i Sprawiedliwość.
