
Ekipę reporterską "W tyle wizji" wysłano w Polskę, by przepytać rolników na temat tego, co sądzą o przesłuchaniu Donalda Tuska w Prokuraturze Krajowej. Dziennikarze dostali odpowiedzi, jakich chyba oczekiwali.
W czwartkowy poranek przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk pojawił się na kolejnym przesłuchaniu dotyczącym śledztw w sprawie katastrofy smoleńskiej. Podobne przesłuchanie miało miejsce wiosną i wtedy w drodze do prokuratury byłemu premierowi towarzyszył tłum zwolenników. Sympatycy pozycji i tym razem planowali taki "wielki spacer", ale do pozostania w domach zachęcał ich sam Tusk. "Dzięki za wsparcie, ale Wielki Spacer będzie długi. Zachowajcie siły. Jesteście przyszłością – nie bierzcie na siebie ciężarów przeszłości" – oznajmił kilka dni temu.
TVP Info nie przeszkodziło to jednak w sugerowaniu, że dziś na ulicach Warszawy dojdzie do kolejnego marszu poparcia dla Donalda Tuska. I do skomentowania tych spekulacji zaproszono nietypowych komentatorów. Nie wystarczyli prowadzący program "W tyle wizji" Magdalena Ogórek i Rafał Ziemkiewicz, reporterkę TVP wysłano także na wieś, by tam o Donalda Tuska pytała kilku krewkich rolników.
– Nie chce słuchać o nim! O tym Tusku waszym – krzyczał przed kamerą jeden z rozmówców. – Chyba Pani żartuje, rolnicy głowy nie stracili. Przeraża mnie ten człowiek – mówiła kobieta z kolejnego odwiedzonego przez telewizję gospodarstwa. Najbardziej "rzeczowej" odpowiedzi udzielił jednak inny rozmówca TVP. – Wszystko zniszczył, wszystko wyhandlował. Nawet świniaka nie ma gdzie sprzedać – oznajmił mężczyzna stojący pod oborą.
Pojawiły się też inne głosy. – Coś tam zawsze robi – odparł reporterce TVP jeden z rolników. – O, bardzo porządny gość! Bardzo lubię Tuska – stwierdził natomiast ostatni zagadnięty na prowincji mężczyzna.
