
Mężczyźni mają strasznie pod górkę jeśli chodzi o ubiór na co dzień. Ilość akceptowanych kreacji jest ograniczona. Są jednak takie elementy, których założenie niemal zawsze bywa ryzykowne. Tak jest w przypadku krótkich spodenek, ale nie takich zwykłych do kolan. Chodzi o męskie szorty grozy – do połowy uda.
Tak jak mężczyźni nie pojmą co musi przeżywać kobieta w upały, której społeczeństwo nawet pod koszulką każe nosić stanik, tak kobiety nie wyobrażą sobie co się dzieje u mężczyzny poniżej pasa w gorące dni, gdy temperatura doskwiera. Podobnie jak przed laty, dżinsy noszone typowo przez mężczyzn, a wcześniej robotników, stały się elementem kobiecej mody, tak baaaardzo krótkie spodenki w ramach zemsty postanowili odzyskać teraz faceci. I co? I nawet rurki już się bardziej przyjęły i noszą je typowi samce alfa, a krótkie męskie szorty nadal nie są w pełni akceptowalne w społeczeństwie.


Przejrzałem modne sklepy jak H&M, Reserved i Zara i jakoś nie znalazłem w ofercie krótkich szortów. Coś chyba przeoczyłem lub faktycznie nie są modne. Więc skąd się pojawiają w przestrzeni publicznej? Z drugiej strony szorty zależą też od ich "nosiciela" i tego jak je wysoko podciągnie. Podejrzewam, że niektórzy tak się zamachną, że pasek mają nad pępkiem!


"Uważam to za dość zabawne, ale nie wywołuje u mnie obrzydzenia. Kojarzy mi się z kulturą gejowską lat 70-tych, jednak teraz żyjemy w takich czasach, że dużo rzeczy przechodzi w modzie. Nie mi jest jednak oceniać czy takie rzeczy przystoją dorosłemu mężczyźnie czy też nie. Są przyjęte pewne normy dress code'u do których powinniśmy się stosować."
"Są takie rzeczy, które w oddzieleniu od całości powodują obrzydzenie. Dajmy na to paznokieć, gdy jest częścią palca - nie wywołuje żadnych emocji, "kożuch" na mleku też pozornie wygląda w porządku, ale gdy go zdejmie już nie jest taki przyjemny. Dla mnie właśnie takie odkryte, owłosione męskie udo, kiedy cały facet jest ubrany wręcz odstrasza."
"Jest gorąco, facet założył krótkie gatki. Fakt, że mu skarpety i buty nie pasują, ale może nie miał innych. Gdyby był opalonym i przypakowanym dwudziestoparolatkiem w Japonkach, to by się nikt nie czepiał. A że wiekowy, przy tuszy i blady jak ściana to spotkał się z krytyką. Ja jestem za tym, żeby mu się jaja tak bardzo nie pociły, wiec niech nosi co chce."
"Przy takich upałach najważniejszy jest komfort i zdrowie, a nie styl. Kobiety w szortach także potrafią wyglądać niezbyt dobrze, a nawet z odsłoniętymi pośladkami zdają się wzbudzać mniejsze zgorszenie niż mężczyzna odsłaniający kawałek bladej nogi. Nie rozumiem ludzi,którzy przejmują się takimi sprawami i tracą swój czas na robienie zdjęć z ukrycia i pisanie ośmieszających postów. Mężczyzna ze zdjęcia prawdopodobnie ma rodzinę, byłoby mi potwornie przykro gdyby ktoś wyśmiewal mojego ojca w taki sposób. Ludzie, trochę luzu, nikt wam nie każe na to patrzeć."
"Wydaje mi się że na pewno wypada panom w upał założyć krótkie spodenki, ale jeśli umiejętnie dobiorą resztę elementow ubioru. Np. ten pan ze zdjecia nie wiedział jak sie ubrac. Chyba zaciskanie brzuchola pasem w taki sposób nie jest zbyt atrakcyjne, do tego buty trumniaki z wystajacymi skarpetami też nie dodają mu uroku."
"Ten pan na zdjęcia ma jakieś takie nijakie spodenki akurat, ale jakby miał jakieś szałowe feszyn trendi i byłby ładnym, młodym ziomkiem to raczej, że bym się i obejrzała i poszła na randkę - gdyby mojego chłopaka nie było akurat w pobliżu (śmiech). Zupełnie by mi to nie przeszkadzało, a raczej działało nawet na korzyść. Przyciągałoby uwagę, bo koleś miałby na sobie coś czego żaden inny by nie założył (śmiech). Wiesz, na zasadzie podrywania sposobem autorstwa uwodziciela Mystery - mnie kręcą takie akcje."
Nosić czy nie nosić – nadal nie wiadomo, jednak by nie zostać wystawionym na ośmieszenie – lepiej trzeba pomęczyć się w upały i zostawić szorty głęboko w szafie. W drugą stronę jest już łatwiej. Na pewno z mody wyszły spodnie za kolana. One były popularne w latach 90. - te jeszcze dłuższe i szersze, zwłaszcza w kulturze polskich hip-hopowców nosiły nazwę lenary. Były też ich trochę krótsze wersje – do połowy łydek.


