Jarosław Gowin i jego partia popierają weta prezydenta i w razie głosowania zagłosują za nimi. Jak się to ma do istnienia koalicji z PiS-em?
Jarosław Gowin i jego partia popierają weta prezydenta i w razie głosowania zagłosują za nimi. Jak się to ma do istnienia koalicji z PiS-em? Fot. Paweł Małecki / Agencja Gazeta

Weta prezydenta Andrzeja Dudy w sprawie Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa rozchybotały łódź z napisem "Zjednoczona Prawica". Na kołyszącej się burcie stoi wicepremier Jarosław Gowin, który, choć zaklina się, że nie jest "za, a nawet przeciw", wyraźnie staje się opozycją w większości rządzącej.

REKLAMA

W wywiadzie dla "Dziennika Gazet Prawnej", przewodniczący Polski Razem, wicepremier Jarosław Gowin próbuje usprawiedliwić swoje głosowanie za ustawami demolującymi trójpodział władzy. - Byłem pewien, że ustawa o Sądzie Najwyższym jest obciążona takimi wadami, że prezydent jej nie podpisze – albo zawetuje, albo odeśle do Trybunału Konstytucyjnego – sygnalizując jednocześnie, że przedstawi własny projekt - mówi wicepremier. Dodatkowym wytłumaczeniem głosowania "za" ma być uniknięcie przyspieszonych wyborów. - Dzisiaj nie rozmawialibyśmy o reformie sądów czy elektromobilności, ale o kampanii wyborczej – wyjaśnił.

Jednocześnie przyznaje, że w razie głosowania nad prezydenckimi wetami, Polska Razem zagłosuje inaczej niż Prawo i Sprawiedliwość – Nie ma szans na odrzucenie w tym Sejmie prezydenckiego weta. Moja deklaracja jest jasna: ani ja, ani moi posłowie nie zagłosujemy za odrzuceniem weta. - mówi Jarosław Gowin. Przy tym nie obawia się o jedność obozu rządzącego.

Nie wiadomo, co na to sam Jarosław Kaczyński i koalicjanci, ale z pewnością mają oni bardzo twardy orzech do zgryzienia. Postawa wicepremiera Gowina na pewno nie stabilizuje sytuacji w koalicji rządzącej. Dopiero po wakacjach okaże się, czy będąc u boku prezesa PiS można być "za, a nawet przeciw".