
Czy rzeczywiście co miesiąc musimy koncentrować się na tym, co dzieje się na Krakowskim Przedmieściu. Krystyna Janda ma odpowiedź.
REKLAMA
"Ja uważam że na miesięcznicy nie powinno być nikogo z nas, nikogo i ani jednej telewizji niezależnej. Choć raz potraktujcie to jak wydarzenie lokalne marginalne. Zignorujcie" - napisała na Facebooku aktorka. Jej wpis w ciągu kilku godzin udostępniło 5 tys. osób. Dominują reakcje w stylu: "zgadzam się, to szaleństwo trzeba izolować i ignorować".
Choć pomysł spotkał się z entuzjazmem, trudno uwierzyć, by rzeczywiście temat miesięcznic smoleńskich został potraktowany milczeniem. Tym bardziej, że każdego "dziesiątego" na Krakowskim Przedmieściu występuje Jarosław Kaczyński. Za każdym razem ogłasza, że jesteśmy "bliżej prawdy" o katastrofie smoleńskiej.
W ostatnim czasie miesięcznice są jeszcze bardziej w centrum uwagi. To z powodu kontrmanifestacji urządzanych przez Obywateli RP. Podczas jednej z nich policja zabrała z ulicy Władysława Frasyniuka.