
Aż dziwne, że nową germanofobiczną nagonkę połączono z atakiem na opozycję tak późno... Na taki krok właśnie zdecydowała się kierowana przez Tomasza Sakiewicza "Gazeta Polska". Z okładki najnowszego numeru tego pisma do czytelników krzyczy tytuł zapowiadający "nową kampanię wrześniową", dla którego tłem jest zdjęcie hitlerowców niszczących polską granicę, którym dano twarze m.in. Pawła Kasprzaka z Obywateli RP i przewodniczącego Platformy Obywatelskiej Grzegorza Schetyny.
REKLAMA
Tak zaprojektowana okładka to szumna zapowiedź ujawnienia planów rzekomego "jesiennego puczu". Jak powszechnie wiadomo, na jakikolwiek "pucz" środowisko bliskie koalicji Prawa i Sprawiedliwości, Solidarnej Polski i Polski Razem od wielu miesięcy wręcz czeka. Marząc, iż rządzącym w Polsce przydarzy się okazja do siłowego rozprawienia się z opozycją, mediami i protestującymi obywatelami pod pretekstem podobnym do tego, który w ubiegłym roku podczas prawdziwego puczu dostał turecki reżim Recepa Tayyipa Erdoğana.
Jak wielokrotnie informowaliśmy w naTemat, sprzeciw części Turków wobec upadku demokracji w ich państwie zakończył się masowymi aresztowaniami niewygodnych wojskowych, policjantów, nauczycieli i dziennikarzy. Jak tym razem rozmarzono się o ziszczeniu podobnego scenariusza w Polsce dokładnie jeszcze nie wiadomo, bo ujawniona została jedynie okładka środowego wydania "Gazety Polskiej". Warto jednak zwrócić uwagę, że w redakcji Tomasza Sakiewicza użyto ulubionego motywu, który zwyke zapowiada wiele hałasu o nic.
Jakiś czas temu to samo zdjęcie hitlerowców niszczących polską granicę w 1939 roku znalazło się na okładce bliźniaczego tytułu "Gazeta Polska Codziennie", który wówczas zapowiadał, że "Niemcy znowu atakują Polskę". Obie okładki odróżnia tylko to, że wcześniej w hitlerowskie mundury ubrano przywódców RFN, a dziś widzimy w nich liderów opozycji społecznej i parlamentarnej.