Wojciech Cejrowski to na codzień zagorzały wróg Lecha Wałęsy. Ostatnio się spotkali
Wojciech Cejrowski to na codzień zagorzały wróg Lecha Wałęsy. Ostatnio się spotkali Fot: Lech Wałęsa/Facebook

O tym, że Lech Wałęsa natknął się w Gdańsku na podróżnika i prawicowego publicystę Wojciecha Cejrowskiego, pisaliśmy w naTemat kilka dni temu. Były prezydent zamieścił na Facebooku zdjęcia z tego spotkania. Teraz Cejrowski wyjawił, o czym rzekomo rozmawiali.

REKLAMA
O tajemniczym spotkaniu pisaliśmy tutaj. Cejrowski zamieścił na tę okoliczność specjalny komentarz w kanale youtube.
Opowiada, że gdy podpisywał książki na Jarmarku Dominikańskim podeszła do niego "grupa ślepców z laskami” by zrobić sobie zdjęcie. – Po co panu zdjęcie skoro jest pan ślepy? – miał zapytać jednego z nich szołmen. Jak relacjonuje Cejrowski, gdy usłyszał, że "na pamiątkę" i zapozował do fotografii zauważył, że idzie w jego kierunki "inny facet i macha kijem narciarskim". "Dopiero po głosie poznałem, że to Wałęsa” – ironizuje podróżnik.
O czym rozmawiali? – "Pan nie ma racji, że ja popieram Kwaśniewskiego. Ja jak bym mógł to bym go zamordował” – takie słowa miały paść z ust byłego prezydenta. Na co Cejrowski miał przypomnieć Wałęsie, że przecież zapraszał Kwaśniewskiego na imieniny. I podobno rozmowa na tym się zakończyła, a Cejrowski wrócił do pozowania. Czy poznamy wersję Wałęsy z tego spotkania?
Źródło: youtube