
"Piękny gest Magdaleny Ogórek" – napisała Telewizja Republika. Niektórzy internauci rozpływają się nad próbą pomocy ofiarom nawałnic, inni zarzucają byłej kandydatce SLD na prezydenta, że "lansuje się na katastrofie".
REKLAMA
Magdalena Ogórek znów ma gest. Tym razem chce wspomóc ofiary nawałnic, jakie w ostatnich dniach przeszły przez Polskę. Była kandydatka SLD na prezydenta, a obecnie pracownica TVP, na Twitterze i Facebooku zwróciła się z prośbą o udostępnianie jej postów. A w nich zamieściła zdjęcie naszyjnika z brylantem i 16 szafirami. I apel.
"Za kilkanaście dni rok szkolny. Ofiary nawałnic straciły wszystko. Pieniądze za ten naszyjnik można wymienić na wiele wyprawek do szkoły lub pomóc w innej sprawie. Jeśli jest szansa, by otrzeć chociaż kilka dziecięcych łez, to działajmy" – napisała Ogórek. Cena wywoławcza: 5 tys. zł, a biżuteria trafić ma w ręce osoby, która zaproponuje najwyższą sumę.
Internauci docenili gest Ogórek: "Brawo!"; "Kłaniam się nisko"';"Czapki z głów" – to tylko wybrane komentarze.
Pojawiły się też prośby, by Ogórek przestała się "lansować na katastrofie".
Bo takie zarzuty była kandydatka Sojuszu Lewicy Demokratycznej na prezydenta często słyszy. Ostatnio przy okazji zdjęcia z powstańcem. Ogórek odwiedziła Zdzisław Pietrzykowskiego, powstańca warszawskiego o pseudonimie "Alek", który okazał się powstańcem nie być.