
Na ulice Barcelony wyszło tysiące osób, dzień po tym, jak w czwartek w centum miasta doszło do zamachu terrorystycznego. "Nie boimy się" – skandował tłum.
REKLAMA
Mieszkańcy Barcelony i turyści zebrali się w piątek przy Placu Katalońskim. W czwartek to właśnie tutaj rozpoczęła się tragedia. Rozpędzony van wjechał w ulicę La Rambla, taranując ludzi, którzy tam spacerowali. Zginęło co najmniej 13 osób, 100 zostało rannych.
Dziś pamięć ofiar uczczono minutą ciszy. Na miejscu uroczystości obecni byli między innymi król Hiszpanii Filip VI i premier Mariano Rajoy. Po chwili ciszy tłum zacząć bić brawo i skandować "No tenim por!", czyli "Nie boimy się". Internauci komentują, że to niesamowity pokaz siły Barcelony, która nie zamknie się w strachu.
Dziś nad ranem doszło do drugiego ataku terrorystycznego w Hiszpanii. Od kul policji w nadmorskim kurorcie Cambrils zginęło tam pięciu napastników. Siedem osób, w tym policjant, zostało rannych.
W naTemat informowaliśmy także, że skala tragedii mogła być większa. Policyjne źródła donoszą, że 8-osobowa grupa terrorystów planowała atak z użyciem butli gazowych.