
Poglądy biskupa Tadeusza Pieronka nie są dla nikogo w Polsce tajemnicą. Każdy też wie, że hierarcha jest raczej odosobniony w Episkopacie z tym, co głosi. Duchowny ma jednak nadzieję, że jego głos zostanie wysłuchany – w najnowszym wywiadzie przestrzega bowiem, co grozi Polsce, jeśli marsz "dobrej zmiany" się nie zatrzyma.
Diagnoza bpa Pieronka jest następująca: w Polsce dyktaturę już mamy. A co dalej? O tym ksiądz mówi w wywiadzie dla portalu wiadomo.co.
bp Tadeusz Pieronek
Według duchownego społeczeństwo powinno "wziąć sprawy w swoje ręce", jednak – jak przyznaje – "jest pewna część społeczeństwa, która jest zauroczona stylem rządzenia, jaki prezentuje PiS". – Trudno będzie ich z tego zauroczenia wyprowadzić. Jesteśmy na początkowym etapie, więc nic jeszcze nie jest stracone – dodaje.
Jednym z przykładów zauroczenia, według biskupa, są okrzyki "Jarosław, Jarosław!" na miesięcznicach smoleńskich. Tadeusz Pieronek nie szczędzi przy tym zgryźliwości wobec adresata tego uwielbienia. Pytany jednak, co by powiedział Jarosławowi Kaczyńskiemu, gdyby go spotkał, odpowiada: – Myślę, że nic. Szkoda słów.
Źródło: wiadomo.co
